Książki
jeśli lubisz (anty)utopie, to i polubisz Janusza A. Zajdla. Koniecznie sięgnij po Limes inferior, Paradyzje, Wyjście z cienia, Cała prawda o planecie KSI i Cylinder van Troffa. Powieści krótkie, z lekka dickowskie, ale warto popatrzeć na nie przez filtr PRL-owski.

Odpowiedz
Limes inferior czytałem, a Paradyzję nawet ostatnio:) Zajdla bardzo lubię i mam pod ręką Cylinder.

Edit: O widzę, że nawet Wyjście z cienia mam w domu. Brat pisał prezentację maturalną o Zajdlu i nakupił książek:)

Odpowiedz
patyczak napisał(a):Co do Księżniczki z lodu, to przeczytałem trzy następne części oprócz tej i mogę powiedzieć, że podoba mi się ta seria.

Mi Camilla Läckberg - póki co - kojarzy się z pisarką Alex Kava (o ile ktoś wie, kto to taki), która też ma w swoim dorobku książki słabe, dobre (jedną nawet bardzo dobrą), a przeważnie bardzo średnie, więc dlatego całkowicie nie skreślam szwedzkiej autorki. Ma grono swoich fanów, którzy za coś ją w końcu lubią i chciałbym się dowiedzieć za co. Może już prz następnej jej książce się o tym przekonam... Na razie jes jednak bardzo słabo.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
(31-05-2011, 12:11)patyczak napisał(a): Nie chciałbym żyć w świecie przedstawionym przez Huxley'a, ale nie neguję go całkowicie i autor też nie neguje.

Ja mógłbym w nim spędzić wakacje :)

Co do Lodu ośmielę się skrytykować :) Od roku albo i dłużej nie mogę jej skończyć. Utknąłem w połowie i dalej już nawet mi się nie chce. Książka jest męcząca, niepotrzebnie, aż tak rozbudowana. Kompletnie do mnie nie trafiła. Co prawda fabuła wydaje się ciekawa, a styl w jakim została napisana jest powalający, ale nie mam zamiaru znowu przebijać się przez monologi na kilkanaście stron, które w większości zupełnie do mnie nie trafiły.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
(31-05-2011, 07:44)desjudi napisał(a): A "Lód" Dukaja zostawiam sobie na starość chyba. Patrzę na tę książkę i przeraża mnie ona. I tak ostatnio bardzo mało czytam, a jakbym miał się siłować z Dukajem jeszcze, to chyba z rok mi zleci :)

Mam dokładnie takie same odczucia, szczególnie, że ostatnio w ogóle zwyczajnie nie chce mi się czytać, jakiś taki przestój, że nawet Cormac leży i się kurzy. No, ale recka Albatrosa nie jest wcale bezcelowa, zachęca. Sam nie wiem...
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Najbardziej przerażające w Lodzie jest rozdmuchanie balonika :P ani to wielkie arcydzieło literackie, ani filozoficzne. fabuła jest pretekstem do wyłożenia dwóch pomysłów: zamrożenie historii i logiki trójwartościowej. i to się trzyma kupy pomijając, ze jest nudne i przewidywalne. Dukaj umie tworzyć świetne światy, ale przy tym nudnych, zupelnie nie interesujących bohaterów (z czego zawsze głównym bohater jest chyba jego alter ego, bo w 4 przeczytanych dotąd książkach jest to jedna i ta sama osoba). Lód mnie ani nie ogrzał, ani nie zmroził, pozostawił jedynie idealnie obojętnym na losy bohaterów i świata, co uznaję za największą zbrodnię.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
jak dobrze, że nie tylko ja mam taki przestój :) bodaj od 4 miesięcy walczę z Grą o Tron i zakończenia nie widzę. dziecko, praca i dom robią swoje, wpadłem w życiowy kierat.

Odpowiedz
wujo444 napisał(a):z czego zawsze głównym bohater jest chyba jego alter ego, bo w 4 przeczytanych dotąd książkach jest to jedna i ta sama osoba

Cóż, odnosząc się do pierwszej części powyższej wypowiedzi, to trzeba stwierdzić, że Ameryki nie odkryłeś, zważywszy na to, że w większości bohaterowie poszczególnych pisarzy noszą w sobie cechy, albo opowiadają się za ideami swoich autorów. Tak było, jest i będzie, i żaden pisarz się z tym szczególnie nie kryje - swoją drogą dużą frajdę sprawia mi czytanie wspomnień autorów, w których opisują, co od siebie dali danym postaciom, jakie wydarzenia z ich życia zainspirowały jakąś historię, etc.

A co do tego, że jest to zawsze ten sam bohater, u Dukaja, to nie wiem, czy jestem w prawie, by zabierać głos w tej kwestii, bowiem przeczytałem dotąd tylko "Inne pieśni" i "Lód", ale na moje oko, to nie ma chyba dwóch bardziej różnych głównych postaci, niż pan Berbelek i Gierosławski. Przy czym, pomijając sprawę tego, że ten drugi postępuje w sposób często irytujący, tudzież nielogiczny, to ciężko mi nazwać obu wyżej wymienionych za nudnych. Bohater "Innych pieśni" to postać, na dobitkę, bardzo złożona, ciekawa i nietuzinkowa...

No, ale prawda jest taka, że co się jednym podoba - czasem z niezrozumiałych przyczyn - to innych ni ziębi, ni grzeje, albo nawet wkurza. Ja mam tak, z Michaelem J. Harrisonem, którego, delikatnie mówiąc, bardzo nie lubię, a którego książki czytam z nadzieją na jakąś miłą niespodziankę, a mój znajomy, co którąś jego książkę przeczyta to stawia 5/5. Ja tego nie rozumiem, nie wiem skąd mu się to bierze, nie wiem, jak to się może komuś podobać... a się podoba. Dukaj to też właśnie taki pisarz, który budzi skrajne emocje.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Ale właśnie mnie ani grzeje, ani ziębi - nic. Potrafię docenić pomysły (Zima, Smocza Szlaja z Linii Oporu [OMFG! - no, tu mnie Jacek wkurzył - marnotrawiąc genialne uniwersum nadając mu rolę trzeciorzędną]), ale ogółem nie ma za bardzo czego i kogo pamiętać, bo wszystko wpada jednym uchem i wypada drugim. Żadnych skrajnych emocji nie mam, jedynie uczucie zmarnowanego na pustkę przykrytą ładnymi słówkami czasu.

Trochę by się cech wspólnych znalazło:
- wybitność w swojej dziedzinie
- porażka odniesiona w przeszłości
- brak celu w życiu (na początku)
- próby "wyjścia poza siebie", czyli "jak Dukaj może zrobić coś, czego Dukaj nie jest w stanie zrobić?"

Najbardziej nie pamiętam czytanej jako pierwszej Perfekcyjnej niedoskonałości, potworka skrywającego pod przerostem formy brak fabuły.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Berbelek i Gierosławski są podobni w tym, że zaczynają jakby od zera. Na początku "nie istnieją". Ale to dobrze, że Dukaja coś męczy, że próbuje ugryźć problem z każdej strony.

Odpowiedz
desjudi napisał(a):jeśli lubisz (anty)utopie, to i polubisz Janusza A. Zajdla.

Jak lubicie antyutopie, to polecam najgenialniejszą ze wszystkich: Kantyk dla Leibowitza:

[Obrazek: Kantyk-dla-Leibowitza_Walter-Miller,imag...-383-0.jpg]

Łeb urwany, dupa sina, gonady zmiażdżone.




Odpowiedz
O dzięki:) O dziwo, nie słyszałem o tym wcześniej, a uwielbiam postapokaliptyczne klimaty.

Odpowiedz
Widmo!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Czytniki ebook. Jaki? Kindle 3, iRiver Story, coś innego? Kindle nie obsługuje ePub, to nieco wkurzające. Jak z zakupem za granicą? Czy można zmodyfikować oprogramowanie celem poszerzenia funkcjonalności? Co z wrzucaniem książek z innych źródeł? Czy wersja amerykańska obsługuje polskie znaki? Rozmiar: 6 cali wydaje się niewiele, ale też jak z wygodą używania? Itp, itd :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Na chwilę obecną wśród czytników sześciocalowych prym zdecydowanie wiedzie Kindle 3 od Amazonu. Czytnik ten charakteryzuje się najlepszym z obecnie wdrożonych w ekranów w technologii eInk o nazwie Pearl. Jest to stan na dzisiaj, albowiem tuż za progiem pojawiają się, coraz to nowe czytniki, które wykorzystują ten sam ekran a funkcjonalnością przebijają Kindle. Sam będąc posiadaczem amazonowego eCzytnika zastanawiam się w najbliższym czasie nad dokupieniem drugiego, doskonale się zapowiadającego Kobo 3:



Jednak jeśli miałbym polecić produkt sprawdzony, to oczywiście Kindle 3. Korzystam od niemal roku i nie mam zbytnich powodów do narzekania. Oczywiście, jeśli nastawiasz się na czytanie książek na legalu, że tak powiem, to raczej się zawiedziesz, chyba, że czytanie po angielsku nie stanowi dla Ciebie bariery. Sklep Amazonu ma ofertę przebogatą i w zasadzie wszystko, co zostało wydane za granicą w formie papierowej ma tam swoją edycję dla Kindle. Polskie sklepy internetowe olewają to, że Polacy masowo kupują Kindla i pchają swoje taczki wydając ciężkie PDF i zabezpieczone EPUBY. Jeśli nie wzdragasz się na samą myśl, że mógłbyś czytać książki z obiegu podziemnego :) to kupując Kindle się nie zawiedziesz.

Długo bym musiał odpowiadać na poszczególne Twoje pytania, więc skrótem, a szczegóły doczytasz sobie na http://www.swiatczytnikow.pl/, najlepszemu blogowi poświęconemu Kindle 3.

1. Nie ma problemu z zakupem zza granicy (z zastrzeżeniem, kupujesz z Amazon.com, Amazon.uk nie wysyła tego do Polski). Kuriozalna jest sytuacja, gdzie przesyłka z Ameryki idzie szybciej niż przesyłka z Polski. Przeważnie, ok. 3 - 5 dni.

2. Można wrzucić takie oprogramowanie. Szczególy - http://forum.eksiazki.org/index.php?sid=9619de5ae15f9768c8dad4f335866484

3. Nie ma problemu z książkami z innych źródeł. Konwertujesz do MOBI i czytasz.

4. Każda wersja Kindle obsługuje polskie znaki.

5. 6 cali to dość, jeśli chodzi o beletrystykę. Jeśli masz na myśli podręczniki, i inne, gdzie dużą rolę odgrywa grafika, może być gorzej.

6. Wygoda używania? Ja nie mogę się oderwać od książek, czytam więcej niż wcześniej w wersjach papierowych i obawiam się, że już raczej do nich nie wrócę.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Na ePuby to raczej Amazon się wypiął, a nie Polacy na kindle :P

Dzięki za odpowiedź i cynk na Kobo - wygląda na to, że da wszystko to, czego nie ma Kindle, a będzie nawet minimalnie tańszy. Poczekam na niego :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Co, do Kobo to jednak dochodzą dość istotne problemy typu wysyłka do Polski, której oficjalnie nie będzie, a więc pozostaje drugi obieg, a w związku z tym kwestia gwarancji i napraw ewentualnych raczej w grę wchodzić nie będzie. W porównaniu z legendarnym wręcz podejściem Amazonu do klienta (np. dajesz cynk mailem, lub telefonem do biura obsługi klienta, że coś stało Ci się ze sprzętem - nieważne, czy pękł Ci ekran, bo na nim usiadłeś, czy zaszła inna usterka, już po rozmowie wysyłają Ci nowego Kindle, prosząc jedynie o odesłanie starego, przy czym pokrywają / zwracają koszta wysyłki tego uszkodzonego). No i póki co w Kobo obsługa polskich znaków stoi pod znakiem zapytania (choć pewnie będzie, albo oficjalnie, albo da się to zrobić jakimiś modyfikacjami, chociaż tego bym nie chciał...).

Co do wypięcia się Amazonu i polskich sklepów. Otóż, problem jest taki, że Kindle 3 jest czytnikiem, było nie było, najlepszym jakościowo (ekran) i przy tym najtańszym. Szybko zdobył dzięki temu popularność w naszym kraju. Wady? Brak obsługi wielu formatów. Czy to duży problem? Konwersja dwudziestu książek za pośrednictwem Calibre trwa kilkanaście minut. O co mi chodzi, jeśli wydawcy nie dostrzegają tego, że mają chłonny rynek na format MOBI (nie da się ukryć, że właśnie czytników Kindle jest w tej chwili w Polsce najwięcej) to jest dziwne. "Wydanie" książki w dodatkowym formacie nic nie kosztuje, i są na świecie - i w Polsce - sklepy, które to widzą (http://www.rw2010.pl/), ale niestety giganci pozostają ślepi.

EDIT:

A wracając do Kobo 3 - tu masz jeszcze ciekawy filmik pokazujący więcej możliwości tego czytnika:

https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
jeśli nie będzie innej możliwosci, to... wyśle do UK, a stamtąd już sobie poradzę :P

Polskie znaki: będą. Wrzuciłem na iPoda ichni czytnik i polskie książki łyka jak pelikan ryby. Wątpię w taki dowcip, że na jednych aplikacjach kodowanie zadziała, a na innych nie. Ale nie po to preinstaluje się 6 języków, żeby sprzedawać czytnik jedynie za oceanem.

Gwarancja: jeszcze mi się nie zdarzyło zamordować nic elektronicznego, poza myszką która fabrycznie miała wady. Także mam duże zaufanie, albo po prostu farta :)

Oczywiście, że przygotowanie wielu formatów to żaden problem. Konwersja mobi <-> epub też nie jest trudna. Tylko że Kindle nie obsługuje ePub nie dlatego, że to jakiś problem. Chodzi o przywiązanie właściciela czytnika do ich eksięgarni, tam jest najszybciej, najłatwiej zakupić tytuł, a broń boże żeby kupować u kogoś innego... A przy okazji wypięcie się na ludzi, którzy już wcześniej przeczytali kupę ebooków, mają sporą kolekcję najprawdopodobniej w ePub i mogą ją sobie wsadzić :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
W takim razie możesz już zamawiać Kobo, bo o ile się orientuję jest już w sprzedaży. Co do ekranu Pearl, to pomału staje się on standardem, i obecnie wyposażone są weń już niektóre czytniki Sony, Onyx i Nook, tak że przyjrzyj się jeszcze poszczególnym ofertom, zanim się zdecydujesz. Ja mam zamiar kupić, jakiś drugi czytnik, do czytania w pracy. Taki, który mógłbym tam zostawiać, a drugi miałbym w domu. Wiesz, taki eReader po naładowaniu wytrzymuje okolo miesiąca, a producenci Kobo chwalą się, że udało im się ten czas wydłużyć do... dwóch miesięcy! Zobaczymy. Mnie nieco zraża ten ekran dotykowy, brak alternatywy w postaci guzików do zmiany stron. Nie lubię mizgać po ekranie, a poza tym takie zmienianie stron nie wydaje mi się zbyt wygodne...

Cytat:Gwarancja: jeszcze mi się nie zdarzyło zamordować nic elektronicznego

Widzisz, do ekranów eInk trzeba podchodzić inaczej. Oprócz niewątpliwych zalet, ich największą wadą jest kruchość. Byle puknięcie, stuknięcie może zaowocować uszkodzeniem. Są one o wiele bardziej delikatne niż jakikolwiek z obecnie dostępnych typów ekranów, więc gwarancja jest tu kwestią bardzo istotną, nawet w przypadku ludzi, którzy delikatnie obchodzą się ze wszelkiego rodzaju elektroniką.

Przywiązany do Amazonu raczej byś nie był. Oni przede wszystkim myślą o kliencie anglojęzycznym, a to, że sprzedają i wysyłają bardzo dobry czytnik do innych krajów to i tak duże ustępstwo. Takie Barnes & Noble (którego Nook na Pearlu, jak widzę jest już w sprzedaży i kosztuje 139$) w ogóle nie biorą pod uwagę naszej części Europy. Oczywiście, nie jest to problem dla ludzi takich, jak ja, rezydujących w UK, ale dla większości jednak bariera. Już pominąwszy rewelacyjny serwis Amazonu, o którym wspominałem. To nie wina Amazonu, że w naszym kraju nie ma normalnego rynku eBooków - ich docelowy klient nie będzie narzekał, że nie ma co czytać, ani gdzie kupić interesującej go pozycji: wszystko ma w Amazonie (który, jakby nie było Empikiem nie jest i ceny ma uśrednione).

Przeglądałeś na pewno oferty naszych sklepów internetowych, oferujących eBooki (Gandal, Virtualo, Nexto, Empik, etc.) i chyba nie stwierdzisz, że ta oferta oszałamia. To nie sam format jest problemem, ale to, że nasi wydawcy nie widzą potrzeby zaspokojenia dużego obecnie popytu na eBooki. Znowu ta sama śpiewka, a bo się nie opłaca, a bo dodatkowe licencje, a bo piractwo, a bo chomiki... Tak, jak to kiedyś było w przypadku gier. Sam fakt wydawania większości pozycji w archaicznym, jak dla mnie, formacie PDF zakrawa na kpinę i dowodzi ślepoty wydawnictw. Ja, mimo, że to dodatkowy, acz mały problem by był, cieszyłbym się z bogatszej oferty w EPUB'ach. A tu co? eBooki na całym świecie cieszą się od kilku lat wciąż rosnącą popularnością (a po przełamaniu bariery cenowej na czytnik przez Amazona, ten rynek zaczął się rozszerzać wręcz oszałamiająco), a u nas wciąż dziesięć pozycji na krzyż, w gównianych formacie + nieśmiertelny Adobe DRM, żeby jeszcze bardziej zniechęcić potencjalnego kupca.

I na koniec: każde DRM (poza tym wprowadzonym podczas krótkiego żywota eClicto) da się złamać, tak że każdy zakupiony w polskim sklepie EBUP zabezpieczony, możesz skonwertować i czytać na Kindle. Nie jest to etyczne - zresztą ciul wie - ale też nie jest nielegalne.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Żadne ustępstwo. Polska nie jest krajem trzeciego świata, i nie ma powodu, żeby traktować nas inaczej niż Niemców czy Finów (to oczywiście zarzut w stronę Chapters, dystrybutora Kobo). Jesteśmy w UE, więc powinniśmy być traktowani równo, a nie na zasadzie "tym sprzedamy, tamtym nie".

Kindle zrewolucjonizował rynek, i przez długi czas był liderem. Ale ostatnie premiery Kobo i Nooka to nie tylko dorównanie produktowi Amazon, ale i miejscami prześcignięcie. To dobrze, bo dotąd był Kindle i długo-długo nic, tak pod względem ceny jak i jakości. Nie ma się co dziwić, że wydawcy podchodzą do ebooków jak pies do jeża - czytniki w Polsce są drogie, trudno dostępne, i jest ich jak na lekarstwo. Gdyby na rynek oficjalnie wszedł jeden z trojki Kindle - Nook - Kobo, zanotowano by pewnie 4 cyfrowe wzrosty sprzedaży. Póki co jest to jednak nisza.


Cytat:Wiesz, taki eReader po naładowaniu wytrzymuje okolo miesiąca, a producenci Kobo chwalą się, że udało im się ten czas wydłużyć do... dwóch miesięcy!
To chyba o Nooku było. Przy założeniu 30 min dziennie (czyli circa 30 h wychodzi). Ale takie informacje są bez sensu, skoro energia pobierana jest tylko przy zmianie strony, więc niech podają tę liczbę, a nie jakieś z dupy dane :) iPod nieużywany może działać i 3 tygodnie, ale ważny jest czas odtwarzania muzyki...

@PDF: czytanie czegokolwiek w tym formacie na małym ekranie zakrawa o masochizm :) powiększanie, obracanie, przesuwanie... A fe. Na iPodzie jest to wkurzające, a przecież precyzja i wygoda ekranu dotykowego, plus czas odświeżania daleko przewyższający eInk - pdf-om śmierć ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szukam książki military 81 21,507 30-01-2021, 20:27
Ostatni post: Paszczak
  Star Wars - książki military 90 22,094 25-11-2017, 21:23
Ostatni post: Kuba
  Ekranizacja książki Raul7 5 3,529 05-06-2017, 12:34
Ostatni post: Snuffer
  Baza adaptacji na portalu książki aniakonda 12 6,988 22-11-2014, 17:34
Ostatni post: aniakonda



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości