02-11-2012, 00:11
|
Looper
|
|
...i już po seansie, właśnie wróciłem z kina. Jak się okazuje, nie jest to film akcji - i bardzo dobrze. Dlaczego? Bo to bardzo dobry film i tyle, o. Idę się w czasie cofnąć, by obejrzeć go jeszcze raz.
Crov, Warka? :(
A filmik paradoksalnie gorzej się oglądało od części 1. Aha, i tą fotkę centralnie wiszącą można było zdjąć na chwilę ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 02-11-2012, 02:57
słaba jest :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 02-11-2012, 03:42
toś mi pojechał po ambicji :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 02-11-2012, 18:55
Tyle oczekiwań, zachwytów na świecie i co u nas premiera od wczoraj i nie ma żadnej konstruktywnej opinii WTF ??
03-11-2012, 18:01
Ja, Tyler Durden i chyba Craven widzieliśmy już jakiś czas temu i dup nam nie urwało. Ja sam nie radzę sobie robić zbyt wysokich oczekiwań.
03-11-2012, 18:22
W zasadzie zgadzam się z przedmówcami. Trudno o zachwyty, ale to niezły film. Rzeczywiście dużo bardziej kameralny niż można się było spodziewać. Nieliczne sceny akcji raczej średnie. Mi to nie przeszkadzało jakoś specjalnie, ale jeśli ktoś oczekuje super widowiska to się zawiedzie. Przyznam, że trochę zaskoczyła mnie przeciętna realizacja. Children of Men to to nie jest, Incepcja też nie. Niby jest dosyć surowo i posępnie, ale też trochę amatorsko. Ma to jakiś tam urok, ale wygląda momentami tanio.
Jeśli chodzi o historię to mimo, że sporo pokazano w trailerach, Johnson zaskakuje dość świeżym podejściem, przynajmniej na początku. Przynajmniej ja spodziewałem się trochę czegoś innego. Druga połowa wyraźnie siada i jest już bardziej szablonowa. Ogólnie script bez większych wpadek, ale też nie jakiś super oryginalny czy błyskotliwy. Kilka niezłych dialogów, historia trzyma się kupy, chyba beż większych wpadek, szczególnie, że motyw podróży w czasie jest w sumie najmniej w tym ważny i nie wnikałem czy wszystko było ok pod tym względem. Sporo ponarzekałem i mimo wszystko jeszcze kilka tygodni temu spodziewałem się, że będzie dużo lepiej, ale ogólnie bawiłem się dobrze. Nie wiem czy mogę polecić wizytę w kinie, szczególnie, że wizualnie film nie zachwyca. Z poważniejszych wpadek fabularnych wymieniłbym... 04-11-2012, 00:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2012, 01:13 przez PropJoe.)
Cienko. Film jest chaotyczny i przekombinowany. Przede wszystkim reżyser nie udźwignął tematu podróży w czasie.
Te wady w sumie nie są aż tak wielkie. Mogą nawet być uznane za zbytnią czepliwość, bo rozumiem, że taki temat wymaga pewnej umowności. Jednak w tym przypadku, wśród takiej dozy absurdu gubią się gdzieś emocje. Nie dostrzegam w "Looperze" życia, bohaterów, tylko wymyślny koncept, któremu wszystko jest podporządkowane. Postacie to kukiełki bez osobowości, które mają jedynie zaprezentować ten oryginalny pomysł. Puenta robi jednak piorunujące wrażenie, więc ocena nie będzie taka ostra: 6/10 05-11-2012, 00:19
Fajnie, że na forum są osoby, które podobnie jak ja nie zachwyciły się "Looperem". Niestety ten film może lepiej bym przyjął, gdyby nie super hyper optymistyczne recenzje i opinie jakie się czytało. I tak chyba miałem zbyt wygórowane oczekiwania. I choć nie jest to zły film, to jednak z perspektywy czasu pozostaje pewnym "Zawodem Roku 2012" :(
05-11-2012, 00:26
Jak to nie jest pętlą? Przecież polski podtytuł brzmi "Pętla czasu", heloł?!11!
A poważnie: przestaje wierzyć ocenom amerykańskich krytyków. Filmu jeszcze nie widziałem, ale łatwo wywnioskować po tutejszych (i jeszcze kilku innych) opiniach, że pewnego poziomu nie przeskoczył, a wręcz było mu doń bardzo daleko. Szkoda. Niedługo będzie można nazwać rok 2012 Rokiem Rozczarowań.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 05-11-2012, 10:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2012, 10:46 przez nawrocki.)
Dla mnie te wszystkie zawiłości związane z podróżami w czasie i paradoksami z nich wynikającymi miały drugorzędne znaczenie. Johnson też jakoś specjalnie się na tym nie skupiał, postawił na relacje pomiędzy postaciami. Jest to jakiś pomysł. Może dobrze, że za bardzo nie brnął w pętle pętli czasu, twisty itp. bo tak naprawdę uniknięcie wpadek w temacie podróży w czasie jest chyba niemożliwe i zawsze można się czegoś przyczepić. Jednak z zarzutów wymienionych przez patyczaka na pewno mogę się zgodzić z tym dotyczących relacji starego i młodego Joe.
05-11-2012, 13:16
Niestety nie pamiętam zbyt dobrze jak to wyglądało w "12 Małpach" i w "Back to the Future".
Chodzi ci o to, że paradoksu nie ma, bo w takiej sytuacji linia czasu rozdziela się na kilka części i od tego momentu istnieją równolegle? I skąd wiadomo, że właśnie taki model jest w "Looperze"? Cytat:Johnson też jakoś specjalnie się na tym nie skupiał Sam reżyser (albo scenarzysta) mówi słowami Bruce'a coś o tym, żeby się nie zagłębiać w temat, bo i tak do niczego sensownego się nie dojdzie:) 05-11-2012, 13:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2012, 13:22 przez patyczak.) (05-11-2012, 13:18)patyczak napisał(a): Chodzi ci o to, że paradoksu nie ma, bo w takiej sytuacji linia czasu rozdziela się na kilka części i od tego momentu istnieją równolegle?Nie, jest jedna linia, cały czas. Nie ma paradoksu, bo czas jest płynny i zmiana w przeszłości zmieni przyszłość. Kuba to tłumaczył w naszym filmiku :) Stary Joe jest częścią przyszłości, a zmiany jakie występują w nim (albo w starym i młodym Dano) to metafizyczna więź korygowana przez Wszechświat. Tak jak w Powrocie do Przyszłości Marty zaczynał znikać, bo jego rodzice mieli się nie zakochać. W pętli to byłoby niemożliwe, bo gdyby zakończenie tak wyglądało to nigdy by do niego nie doszło, bo Bruce nigdy nie musiałby cofać się w czasie. Skąd wiadomo? Dla mnie to było oczywiste przy oglądaniu filmu. Dla mnie to sensowne, ale widzę, że niektórzy się nie zgadzają (d'moon i chyba tyler durden też :)). Spoko wywiad: http://www.slashfilm.com/ten-mysteries-in-looper-explained-by-director-rian-johnson/ 05-11-2012, 13:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2012, 13:55 przez Gal Anonim.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler




