(19-05-2013, 13:27)Bucho napisał(a): Motyw dnia rozruby, ktory powoduje ze mieszkanie w USA to sielanka - krotko, najdurniejsza rzecz ever.
Było już kiedyś w temacie i chyba sam określiłem to w podobny sposób.
Tak czy siak śmieszy mnie, że scenarzysta staje na głowie wymyślając coś tak karkołomnego tylko po to, by zaserwować po raz nie wiadomo który ten sam schemat, czyli rodzinka w domu kontra napastnicy psychole. Zieeeeew, do tego taki, od którego umierają szare komórki.
WTF?! Trailer zmontowany inaczej niż według mainstreamowego szablonu, film wyglądający momentami dość osobliwie, ale w sumie nie wykraczający poza to, czego można się spodziewać po indie filmie z Sundance i od razu "spoof trailera" i "nie wiem co przed chwilą zobaczyłem"?!
"Normalny film" to byłby Kac Vegas 6, komedia romantyczna z Goslingiem albo nieśmieszna komedia od Apatowa?
Mocno czuć w tym lata 90-te. Nie wiem do konca dlaczego, nie o muzykę chodzi. Ogolnie jakoś montaż tego zwiastuna przywołał mi na myśl poprzednią, poprzednią dekadę. Ale czekam, bo wygląda fajnie.
22-05-2013, 22:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2013, 22:29 przez Gal Anonim.)
Ech, do tej pory się wściekam, że nie udało mi się zdobyć na to biletów podczas Berlinale. Jedyny film, który naprawdę chciałem obejrzeć, ale zawsze brakowało biletów, nawet dla współpracowników.
A żałuję tym bardziej, gdyż wersja pokazywana w Berlinie, wtedy film się nazywał "Don Jon's Addiction", była podobno ostrzejsza od tej jaka wychodzi na oficjalny rynek. Ponoć Gordon-Levitt musiał specjalnie dla Amerykańców pociąć film.
A żałuję tym bardziej, gdyż trailer wygląda spoko. Po za tym lubię Gordona-Levitta, jest Scarlett a i Anne mi mignęła przez chwilę :)
Czekam, czekam :)
(22-05-2013, 22:49)Lawrence napisał(a): A żałuję tym bardziej, gdyż wersja pokazywana w Berlinie, wtedy film się nazywał "Don Jon's Addiction", była podobno ostrzejsza od tej jaka wychodzi na oficjalny rynek. Ponoć Gordon-Levitt musiał specjalnie dla Amerykańców pociąć film.
No, ale czy nie chodziło tylko o sposób pokazania fragmentów porno? Bo pamiętam, że Gordon-Levitt mówił o tym, że musieli się sporo namęczyć, żeby pokazać prawdziwe fragmenty tak, żeby wyglądały "wiarygodnie", ale żeby za dużo nie pokazać.
23-05-2013, 10:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2013, 18:00 przez PropJoe.)
Donjon - to będzie dobry film - porusza bardzo normalne kwestie z pomiędzy dwóch światów (K i M) w subtelny i zabawny sposób! Poza tym film ma +6 punktów na start za Scarlet!
Crov - chyba cię rozumiem z tym 90' feelem - też to mam i stwierdzam, że to zdjęcia!
Co Vince Vauhgn ma z tymi polskimi bohaterami w stylu Polish'n'Proud? Z Maksem Kolonko się zakumplował? :) Bo juz drugi raz gra Polaka noszacego polskie koszulki.