(11-02-2014, 19:23)kałuża napisał(a): Brak mi słów ... :)
Łał, jakże mogłem to przegapić! Martwi trochę przesadna stylizacja na inne filmy, co przypomina mi gnioty pokroju późniejszych części Strasznego Filmu, ale bobry prezentują się całkiem nieźle. Nie spodziewam się po tym zbyt wiele, ale pewnie obejrzę.
25-03-2014, 19:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2014, 19:55 przez edkrak.)
Fajny teaser tego Herculesa. Jeśli pełny zwiastun będzie zap9owiadał równie przyjemną rozrywkę może dodam do listy filmów, na które wybieram się do kina.
Z tym rozmiarem lwa i dzika to trochę przesadzili, jeśli blockbustery będą rozwijać się w tą samą stronę w następnych latach, to moje dzieci będą oglądać Herkulesa walczącego pałą z potworami wielkości tegorocznej Godzilli :p
(25-03-2014, 20:27)simek napisał(a): Z tym rozmiarem lwa i dzika to trochę przesadzili, jeśli blockbustery będą rozwijać się w tą samą stronę w następnych latach, to moje dzieci będą oglądać Herkulesa walczącego pałą z potworami wielkości tegorocznej Godzilli :p
Mowisz tak, jakby to bylo coś złego, a dla mnie fakt, ze Hercules w tym zwiastunie walczy z wielkimi potworami to coś najbardziej interesujacego. Obok faktu, że The Rock gra głowną rolę. Szkoda tylko, że CGI dość słabe.
Ale ogolnie zwiastun robi raczej negatywne wrazenie niestety.
(19-03-2014, 01:15)Lawrence napisał(a): To jakieś "Hunger Games spotyka Cube"?:
Podobało mi się do momentu jak nie przeczytałem, że to na podstawie "young-adult dystopian science fiction trilogy". Lektura streszczenia fabuły całej serii nie pozostawia wątpliwości, że nie jest to projekt którym należałoby się zainteresować.
Co do Herkulesa, to lol. Żaden mądry komentarz do tego co zobaczyłem nie przychodzi mi do głowy.
(25-03-2014, 20:27)simek napisał(a): Z tym rozmiarem lwa i dzika to trochę przesadzili, jeśli blockbustery będą rozwijać się w tą samą stronę w następnych latach, to moje dzieci będą oglądać Herkulesa walczącego pałą z potworami wielkości tegorocznej Godzilli :p
Nie grałeś w God of War, prawda? :)
25-03-2014, 21:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2014, 21:39 przez Mierzwiak.)
(25-03-2014, 20:17)Mefisto napisał(a): ...autentycznie zatęskniłem za Kevinem Sorbo.
Autentycznie to tej padlinie (i tym pochodnym) to brakowało jedynie slapstickowej muzyczki, śmiechów z offu i animacji latających nad głowami gwiazdek, wróbelków etc. po uderzeniu.
Byłem wtedy wczesnym nastolatkiem ale już wtedy byłem zażenowany tymi produkcjami.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
(25-03-2014, 20:01)Juby napisał(a): Fajny teaser tego Herculesa. Jeśli pełny zwiastun będzie zap9owiadał równie przyjemną rozrywkę może dodam do listy filmów, na które wybieram się do kina.
Ty masz za darmo, to się nie liczy :P
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
(26-03-2014, 00:19)shamar napisał(a): Byłem wtedy wczesnym nastolatkiem ale już wtedy byłem zażenowany tymi produkcjami.
To jak na wczesnego nastolatka wybitnie nie wychwyciłeś intencji twórców - to była telewizyjna baja dla młodych, w której nikt nie krył się z campem (a i tak niektóre odcinki zawstydziłyby Nolana dzisiaj, podobnież i Xena :P ), a sam Sorbo grał na maksymalnym luzaku. A tutaj znowu mamy napuszenie, pewnie będą ważne mowy, a Rock będzie naprężał tak muskuły, jak i własne możliwości aktorskie - i nic to nie da, bo kicz wylewa się z samego trailera niemożebny i z takim kijem w dupasie tego dzika, że hej.
(26-03-2014, 01:07)Persona non grata napisał(a): Ty masz za darmo, to się nie liczy :P
Nie mam. Od kwietnia nie pracuje już w kinie. Dziś idę na Capa2, to będzie prawdopodobnie mój ostatni seans za free ("chyba", bo koledzy z byłej pracy mogą kiedyś poczęstować darmową wejściówką).
(26-03-2014, 00:19)shamar napisał(a): Byłem wtedy wczesnym nastolatkiem ale już wtedy byłem zażenowany tymi produkcjami.
To jak na wczesnego nastolatka wybitnie nie wychwyciłeś intencji twórców - to była telewizyjna baja dla młodych, w której nikt nie krył się z campem (a i tak niektóre odcinki zawstydziłyby Nolana dzisiaj, podobnież i Xena :P ), a sam Sorbo grał na maksymalnym luzaku.
Przede wszystkim to produkcje Sama Raimiego, w których zresztą nawet pojawia się Bruce Campbell, więc nie wiem jak możnaby je brać w pełni na serio.
Meh... uwielbiam "Twistera", więc sądziłem że może szykuje się godny następca, a tu jakie popłuczyny po "Pojutrze", wyglądające jak nieco droższa produkcja telewizyjna.