Cytat:Jesteś już tak zboczony na tym punkcie, że dostrzegasz rzeczy, których nie ma. ;)
Nie ma? ;) ok, zaczynamy:
Kradzież samochodu tej rodzinki z psem. Kto ją zlecił i do kogo trafiły samochody?
Zabójstwo dwóch Murzynów pod mostem, którzy mieli zlikwidować Carmine'a. Kto zlecił zamach?
Zamach na Tony'ego. Dwóch Murzynów-zabójców. Zlecili biali.
Oczyszczenie meliny z ćpunów - czterech młodocianych Murzynów z pistoletami maszynowymi. Kto zlecił? Biały zastraszył czarnego, a czarny wynajął innych czarnych do brudnej roboty.
Jestem na 4 sezonie, więc może potem to się zmienia. Na razie pc wjeżdża na pełnym gazie pod tym względem.
Cytat:- "It's a bad connection, so I'm gonna talk fast. The guy you're looking for is some kinda ex-commando or some shit. He killed 16 Chechen rebels singlehanded."
- "You're not gonna believe this. He killed 16 Czechoslovakians. Guy was an interior decorator."
- "His house looked like shit!"
:)
Płakałem na tym. Tylko że pominąłeś fragment o pracy dla rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych - stąd ta pomyłka z dekoratorem wnętrz :)
Cytat:Wyobrażeniem, przez które Tony'emu początkowo trudno się było otworzyć na terapii.
Tylko że to nie jest początkowe wyobrażenie. On o tym wspomina ciągle - nawet po trzech latach terapii. I przypomnij sobie scenę, jak obwoził syna po dzielnicy i pokazywał mu kościół. Co wtedy powiedział o włoskich imigrantach.
18-01-2015, 22:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2015, 23:01 przez Mental.)
A) sam potwierdziłeś, że mam rację co do pc w kwestii murzyńskiej. Napisałeś: "Zauważ, że zawsze jak ktoś dostaje czapę, a sprawca jest nieznany, to mafiozi automatycznie zrzucają to na czarnych." - to jest przejaw pc. W prawdziwej Ameryce "nieznany sprawca" to nazwa kodowa czarnego nastolatka, podczas gdy w "Sopranos" to dowód na rasistowskie uprzedzenia Tony'ego :)
B) w piątym sezonie znowu pojawia się motyw Gary'ego Coopera. Przypadek? Nie sądzę ;)
20-01-2015, 22:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2015, 22:59 przez Mental.)
Jaki niby przejaw pc stanowi zwalanie winy na czarnych? To już prędzej można by to interpretować odwrotnie, że Sopranos jest nie pc, bo jak coś złego się dzieje, to się wskazuje czarnych.
A z Garym Cooperem to nadal w zasadzie nie rozumiem co masz na myśli przywołując ten motyw.
(20-01-2015, 23:07)Jakuzzi napisał(a): Jaki niby przejaw pc stanowi zwalanie winy na czarnych? To już prędzej można by to interpretować odwrotnie, że Sopranos jest nie pc, bo jak coś złego się dzieje, to się wskazuje czarnych.
No ale przeciez bohaterowie Sopranos to zli ludzie, wiec logiczne, ze mysla, ze czarni sa winni. Nie zamierzam sie walczyc o teze Mentala, chcialem tylko zwrocic uwage na to. ;)
Wszystko byłoby ok, gdyby faktycznie to czarni popełniali te przestępstwa, o które oskarżają ich biali. ale wiadomo, że to biali je popełniają, zwalając winę na czarnych. To stały pc patent w wielu amerykańskich produkcjach.
Cytat:A z Garym Cooperem to nadal w zasadzie nie rozumiem co masz na myśli przywołując ten motyw.
Gary Cooper jest symbolem Ameryki sprzed kryzysu mentalnego. Tony przywołuje go w rozmaitych kontekstach:
a) najpierw w odniesieniu do siebie na kozetce u kobiety-psychologa;
b) potem w rozmowie z dyrektorem szkoły w odniesieniu do swojego syna czy amerykańskich nastolatków w ogóle;
c) wreszcie w odniesieniu do Amerykanów, którzy obrażają się o byle gówno, jęczą, zwalają winę za swoje niepowodzenia na innych, przeszłość etc. (odcinek ze świętem Kolumba);
Gary Cooper - now there was an American. The strong, silent type – he did what he had to do. He faced down the Miller gang when none of those other assholes in town would lift a finger to help him. Did he complain? Did he say, oh, I come from this poor Texas, Irish, illiterate fuckin’ background or whatever the fuck, so leave me the fuck out of it, because my people got fucked over?
Klasyk-spicz.
Czasami w zestawieniu z archetypem Coopera pojawia się też wątek "dawnych imigrantów" biorących sprawy w swoje ręce bez oglądania się na innych czy czekania na mannę z nieba. Moje zdanie jest takie, że zamiast skupiać się na mega nudnym wątku siostry Tony'ego (najbardziej wkurwiająca postać w serialu), mogliby więcej czasu poświęcić tego typu rozkminom właśnie. Uważam, że są to arcyciekawe dygresje, a Tony ujawnia w nich ukryty potencjał prawdziwego intelektualisty :)
20-01-2015, 23:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2015, 23:34 przez Mental.)
(20-01-2015, 23:30)Mental napisał(a): c) wreszcie w odniesieniu do Amerykanów, którzy obrażają się o byle gówno, jęczą, zwalają winę za swoje niepowodzenia na innych, przeszłość etc. (odcinek ze świętem Kolumba);
Tylko że przywołany spicz odnosi się nie tyle do Amerykanów, ile do ludzi, którzy kreują wyimaginowane problemy historycznego ucisku i niesprawiedliwości - w tym konkretnym przypadku chodziło o włoską imigrację.
Enyłej, dla mnie Gary Cooper to przede wszystkim symbol samca alfa, faceta, który nie gada o emocjach, bo to jest dla ciot. Symbol, którym serial często lubi się bawić (to prawda, że nie tylko na początku, ale odnoszę wrażenie, że w pierwszych sezonach częściej) z oczywistego względu, że rzecz toczy się w środowisku mafiozów, zaś boss chodzi do terapeuty.
Cytat:którzy kreują wyimaginowane problemy historycznego ucisku i niesprawiedliwości - w tym konkretnym przypadku chodziło o włoską imigrację.
O włoską imigrację, rdzennych Amerykanów, Żydów, Irlandczyków i wiele innych grup. Żeby nie było: Indianie dostali w dupe od białych - to akurat nie są wyimaginowane problemy. Ale nie w tym rzecz. W ciągu całego filmu dochodzi do paru starć między przedstawicielami "pokrzywdzonych", którzy wypominają sobie historyczne zaszłości zamiast iść do przodu. We współczesnej Ameryce jedyna grupa społeczna, która się na nic nie obraża i niczego nie chce, to żyjące z zasiłków białe wieśniaki z przyczep kempingowych :) Od 1:30
Cytat:dla mnie Gary Cooper to przede wszystkim symbol samca alfa, faceta, który nie gada o emocjach, bo to jest dla ciot.
I nie chodzi do psychiatry - w odróżnieniu od wszystkich bohaterów serialu, którzy albo podejmują taką terapię albo ktoś im sugeruje wybranie się na nią. AJ ma problemy w szkole? Może powinien się zobaczyć z terapeutą? Przyjaciel Meadow został zastrzelony w murzyńskim getcie (przez białych - wiadomo) - może powinna pogadać z terapeutką? W każdym razie nie będę się upierał, że o tym jest ten serial. Po prostu to są rzeczy, które natychmiast rzuciły mi się w oczy, gdy po latach zacząłem go oglądać jeszcze raz.
21-01-2015, 22:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2015, 22:23 przez Mental.)
Jednej rzeczy nie ogarniam. Po zabójstwie kolesie wyrzucają broń - ze swoimi odciskami palców tuż przy zwłokach. Naliczyłem trzy takie motywy. Masakra jakaś. Tak robi mafia?
(25-01-2015, 03:27)Mental napisał(a): Jednej rzeczy nie ogarniam. Po zabójstwie kolesie wyrzucają broń - ze swoimi odciskami palców tuż przy zwłokach. Naliczyłem trzy takie motywy. Masakra jakaś. Tak robi mafia?
Zdaje się że obklejają uchwyt i spust specjalną taśmą nie zostawiającą odcisków.
Nie zauważyłem takiej taśmy. A nawet jeśli była, to i tak absurd zostawiać broń na miejscu zbrodni. De Niro w "Ojcu chrzestnym 2" rozebrał gnata na części i każdą wrzucił do innego komina.
Ale Pacino w pierwszym "Ojcu chrzestnym" porzucił broń bo tak mu kazano, a rękojeść była owinięta bodajże plastrem. Tyle że to były lata 40. więc odciski palców nie były tak łatwo wykrywalnym śladem.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#OfficialJames Francis CameronandChristopher Johnathan James NolanHejter# :D
They don't want to be caught with the weapon while fleeing the scene.
Tyle to też zdążyłem się domyślić. Tyko że oni wyrzucają klamki ostentacyjnie tuż przy zwłokach i nie dopatrzyłem się na broni żadnej taśmy czy czegokolwiek. W dodatku zabijają albo w biały dzień na podjeździe do garażu albo w miejscu publicznym w jakimś barze pełnym ludzi - żadnych rękawic na dłoniach, żadnych masek na twarzy, nawet kaptura nasuniętego na głowę. I don't belive this shit.
25-01-2015, 19:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2015, 19:47 przez Mental.)
Nie wiem, ja sprawdzilem jedna ze scen zabojstwa, ktora przywoluje ten artykul i tam zabojcy maja rekawiczki. Poka inne to powiem Ci o co chodzi, znam sie na mordowaniu w bialy dzien, gralem w Hitmana.
A to nie są Włosi z Włoch? Bo przeciez byl, o ile pamietam, taki myk, ze brali obcokrajowców do załatwienia zabojstw, zeby nie mozna bylo ich potem znalezc i powiazac z mafią w USA.
25-01-2015, 19:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2015, 19:53 przez Gal Anonim.)