A mnie się podoba i z chęcią obejrzę. "Kiedy umieram" z tą samą obsadą bardzo mi się podobało. A Franco niedługo chyba wpiszą do księgi Guinessa jako najbardziej płodnego twórce w historii kina (w jednym wywiadzie żartował, że woli pracować zamiast tracić czas na sen :)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
Wywalenie 100 milionów dolarów w taki syf nazywasz oszczędnością? :)
To co możemy zaobserwować to zwyczajna obojętność. W dupie mają jak to wygląda, bo i tak się sprzeda. A jak się nie sprzeda to i tak każdy, kto pracował przy tej szmirze kasę dostał.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
100mln $ na film naszpikowany przeróżnymi CGI dziwami, to wbrew pozorom nie jest dużo. Zależy jakie studio/studia od efektów specjalnych się za to biorą.. "Hobbity" były jeszcze droższe, a wglądały jak wyglądały.
A zwiastun fakt.. wygląda jak choojnia :) ale podoba mi się design kilku rzeczy i ten hard-fantasy klimat. Do kina może się nawet na to przejdę, choć pierwotnie jak usłyszałem nazwisko Proyasa, to myślałem, że wizualnie będzie bliżej "Kruka" i "Dark City".. A tu kurna tęcza =/
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
W sumie przy Proyasie wszyscy przypominają "The Crow" i "Dark CIty", ale czy od tego czasu nakręcił coś dobrego? Dlatego też nie jestem zaskoczony, że to wygląda jak wygląda.
Jedyny plus jaki tu widzę, to odejście od mody na mhhhrrroczne widowiska. Ten film jest KOLOROWY, i to jest fajne, ale sytuacja ta sama, co przy Warcrafcie - w połączeniu z tak miernym CGI daje to katastrofalny efekt.
(18-11-2015, 13:10)Lawrence napisał(a): W sumie przy Proyasie wszyscy przypominają "The Crow" i "Dark CIty", ale czy od tego czasu nakręcił coś dobrego? Dlatego też nie jestem zaskoczony, że to wygląda jak wygląda.
Czy tylko mi się podobał "I, Robot"? :(
"The Crow" i "Dark City" bardzo spoko, "Knowing" nie widziałem, ale z tego co czytam, to trochę taki niedoceniony w swoim czasie film. Facet zrobił chyba więcej dobrego niż złego. Gdzieś tam w głowie mi tkwili ci "Bogowie Egiptu", z pewną nadzieją że wyjdzie z tego coś konkretnego. A tu wychodzi trailer z którym pierwszym moim skojarzeniem był "Herkules" z Kevinem Sorbo...
Nie tylko Tobie, ja też bardzo lubię ten film i uważam go za niedoceniony.
Gods of Egypt miał zajebisty potencjał, który sądząc po zwiastunie został zarżnięty i zamieniony w CGI srakę.