12-09-2017, 22:40
|
Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams
|
|
Nie do końca wiem jak przy założeniach fabularnych nowej Trylogii ta scena miała by być nie w retrospekcjach. Te postacie zostały porozrzucane po całej Galaktyce, Han musiał zginąć bo tego wymagała scena oraz (zapewne, zgaduje) będzie to kluczowe w rozwoju Kylo Rena. Luke wyniósł się przed laty i trudno byłoby sensownie w teraźniejszości pokazać go obok Lei i Hana. Jeśli ktoś bardzo chciał ujrzeć całe trio aktorskie razem to retrospekcja była najlepszym wyjściem które pasowałoby do przyjętych założeń historii.
Nie nazwałbym tego żałosną namiastką, to nadal scena Fisher, Forda i Hamila razem. A z punktu fabularnego dla mnie znacznie ciekawsza niż ich spotkanie w teraźniejszości. Nie wiemy też jakie mieli plany na IX Epizod, śmierć Fisher zapewne im sporo namieszała. Osobiście nie umiem być rozczarowany nadmiarem fanserwisu w TFA z prostego powodu....rozumiem czemu jego tam jest TAK dużo i czemu jedzie na tak sprawdzonym schemacie. Czepiać mogę się dopiero od kolejnych części o ile będą różnić się jedynie kosmetycznie od swoich odpowiedników. Nawet jak miałem małe wątpliwości po TFA odnośnie tego czy Disney zrobi sporo dobrego z tą marką to "Rogue One" rozwiało je kompletnie. Kurde, SW trafiło w ręce ludzi z kasą dla których pracuje masa świetnych, utalentowanych ludzi, istnieje calkiem duża szansa na seriale bo Disney mocno współpracuje z kilkoma stacjami i będzie miało własny serwis streamingowy a czymś trzeba go promować (DC też będzie miało i robi na tą okazję "Titans"). Nie robią pierdyliarda filmów rocznie na jedno kopyto z czego słynie MCU, na razie wypuszczają jeden film do roku, póki co wypuścili dwa i dwa zupełnie różne (nie, nie łudzę się, że każdy kolejny film to 100% inny ton, forma itp.). Ale już widać, że kombinują, chociażby sięgając po Obi-Wana na temat kolejnego spin-offu. Na dodatek Disney to szansa na sporo gier komputerowych, zawojowanie jednego z tych mediów w którym SW mogą odnosić największe sukcesy. Daleko mi do znudzenia się Star Warsami a dostrzegam gigantyczny potencjał uniwersum, więc cieszę się, że DIsney ciągnie to dalej ![]() Edit. No to nieźle, ale przełożenie daty daje szansę na to, że Abrams i Terrio lepiej dopracują skrypt, zresztą MIMO WSZYSTKO ufam im bardziej niż dotychczasowym pisarzom. A "Infinity War"? Gigantyczna produkcja pod względem logistycznym...i zobaczymy jak to wyjdzie. Plus jest taki, że wiadomo było, że nie będzie konfliktów w kwestiach artystycznych. Marvel nie dałby do takiego filmu ludzi którzy nie nakręciliby filmu idealnei pod ich zamierzenia a próbowali wepchnąć jakieś udziwnienia. 12-09-2017, 22:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-09-2017, 22:44 przez Kuba.) (12-09-2017, 22:42)Kuba napisał(a): Nie do końca wiem jak przy założeniach fabularnych nowej Trylogii ta scena miała by być nie w retrospekcjach.Ja nie wiem skąd wywnioskowałeś że ktoś chciałby takiej sceny w TFA będącym dokładnie tym samym TFA. Zwolnienie Trevorrowa, przełożenie premiery na grudzień... już dość tych zaskoczeń, no! Co jeszcze, może Han Solo okaże się gniotem?!
12-09-2017, 22:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-09-2017, 22:56 przez Mierzwiak.) (12-09-2017, 22:42)Kuba napisał(a): Nie robią pierdyliarda filmów rocznie na jedno kopyto z czego słynie MCU, na razie wypuszczają jeden film do roku, póki co wypuścili dwaNo jeszcze by tego brakowało, żeby wypuszczali po 3 filmy rocznie. Na razie zrobili dwa filmy z czego oba są fanserwisem z tego jeden udany. Trylogia zapewne skończy jako całkowity fanserwis, a poza tym? Han Solo, Obi wan, może Boba Fett? No kurde szalenie oryginalne. Dawno, dawno temu w odległej galaktyce składającej się z 5 planet i zamieszkanej przez 20 postaci...
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
12-09-2017, 23:00
Akurat planet w filmach jest sporo
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-09-2017, 23:27
Pamiętaj, że mówimy o planach do 2020-2021. Rogue One było dowodem, że Disney jest gotów oprzec trzon historii na nowych postaciach i nie zaczynać z nimi nowej serii, co jest w ogóle ewenementem
"Han Solo" przy całej mojej niechęci do projektu ma potencjał na pokazanie sporego kawałka Galaktyki i nowych postaci. "Boba Fett" jakby ktos go zrobił nawet jeszcze wiekszy, postać w filmach ledwie liźnieta a potencjał wielki. A po zakończeniu zaplanowych filmów licze na eksploracje innych okresów. Jak spin-offy beda odnosic sukcesy na poziomie RO spodziewam sie wiekszej odwagi w tej kwestii. Jakby nie patrzeć dopiero zaczynamy przygodę SW i Disneya, jeszcze (oby!!) lata przed nami. 12-09-2017, 23:31 (12-09-2017, 23:27)szopman napisał(a): Akurat planet w filmach jest sporoNo lodowa, piaskowa, zadrzewiona i dwie plastikowe z prequeli. Pięć ![]() (12-09-2017, 23:31)Kuba napisał(a): Jak spin-offy beda odnosic sukcesy na poziomie RO spodziewam sie wiekszej odwagi w tej kwestii.Tak, na pewno kosząc tony zielonych na nostalgii nagle wymyślą coś nowego. Dobra jeszcze trzy miesiące i zobaczymy co tam księgowi wymyślili.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
12-09-2017, 23:46
A ja se, apropos, odpaliłem ostatnio "Force Awakens" i... ależ ten film jest fajny
Walcie się. Wpiszę się we właściwym temacie
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-09-2017, 01:55
Premiera jednak w grudniu? NO WAY!
Cytat:Ja zapraszam na statek "Infinity War", dużo przyjemniejsze warunki. O, o, właśnie tak. 13-09-2017, 10:13
No ale patrząc całościowo na nową trylogię i reżyserów można śmiało obstawiać, że druga część będzie najlepsza. Tradycji stanie się zadość
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-09-2017, 11:27
A może być też tak ze w trylogii I-III najlepszy był epizod trzeci; w trylogii IV-VI najlepszy był epizod drugi, to w trylogii VII-IX najlepszy okaże się o zgrozo epizod pierwszy :/
13-09-2017, 16:19
Oficjalnie oceny nie zmienię, ale w mojej głowie TFA to obecnie jakieś 1/10 więc lepiej żeby twoje mroczne widmo poziomu kolejnych części pozostało tylko widmem
13-09-2017, 16:33
Ja tam akurat z prequeli najbardziej lubię "Atak klonów" (tak, romans jest okropny, ale reszta atrakcji bardzo fajna), więc u mnie "najlepszość" drugich części się póki co sprawdza.
13-09-2017, 19:12
https://www.cinemablend.com/news/1711489/why-star-wars-john-boyega-is-glad-jj-abrams-is-directing-episode-ix
W sumie jestem ciekaw jak bardzo wersja Terrio i Abramsa będzie się różnić od tego co wysmażył Trevorrow i ci jego następcy. I jaki będzie finał i dlaczego taki jak w VI Epizodzie. 08-10-2017, 10:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2017, 10:43 przez Kuba.)
http://star-wars.pl/News/22686,Scenariusz_Epizodu_IX_na_biurku_Igera.html
Myślicie, że Daisy naprawdę płakała z radości? Czy raczej z trwogi? W ogóle jestem ciekaw jak wygląda powstawanie całej trylogii od strony fabularnej i jak bardzo Johnson i teraz Abrams musieli się trzymać wytycznych a na ile w filmach są ich własne koncepcje. 16-12-2017, 10:48 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |