Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Kurde, nie chcę tego robić, ale muszę przyznać rację Giefergowi. ;) Nowy Star Trek > TFA. A przypominam, że nie przepadam za Star Trekiem, z kolei Star Warsy <3 <3 <3. I może właśnie to jest kluczowym czynnikiem w moim odbiorze tych filmów? Bo nie wiem czy nowy Star Trek jest dobrym Star Trekiem (na pewno dobrym kinem przygodowym/sci-fi), z kolei wiem, że TFA to kiepskie Gwiezdne wojny i bardzo zła kontynuacja Powrotu Jedi, którego uwielbiam.
Anyway, Beyond trzyma poziom dwóch poprzedników, może jest minimalnie od nich słabszy. W zasadzie mam z nim tylko trzy problemy:
- Za dużo gadania w trakcie akcji o jakichś technicznych pierdołach, typu: lecą za głównym złym, trzeba coś wymyślić i ktoś zaczyna wiązankę o przekalibrowaniu czegośtam cymśtam, a ja i tak nie rozumiem o co chodzi. To dotyczy chyba wszystkich Star Treków.
- Lekki chaos w scenach akcji na początku. Można się pogubić w tym co robią niektóre postacie/skąd się gdzieś wzięły, przy ataku na Enterprise i akcji we wraku statku (gdy uciekają z niego Kirk i Chekov).
- Co się stało z blond lasią z Into Darkness, z którą cośtamtego Kirk? Przecież na koniec poprzedniej części - chyba - była w załodze ich pięcioletniej misji, czyż nie?
Reszta spoko, zwłaszcza efekty, finałowa akcja, humor i muzyka. Czarny charakter też okej, a twist z nim o wiele bardziej udany niż to co było w Into Darkness.
11-10-2016, 22:16
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,940
Liczba wątków: 15
Nowe Treki są lepsze od wszystkiego ze świata SW co powstało po Powrocie Jedi, dlatego że więcej w nich ducha nowej przygody a mało w nich samego ST. Po 1999 roku nastąpiła dziwna zamiana ról. Star Treki poszły w nieskrępowaną przygodę, a Kirk stał się wcieleniem Hana Solo, natomiast Star Warsy przesyciły się polityką, statecznymi kadrami, niekończącymi się debatami bohaterów itd. Nowe Treki to kiepskie Treki w kontekście klasycznych filmów, ale to bardzo dobre przedłużenie kina nowej przygody zapoczątkowanej przez Lucasa
12-10-2016, 12:02
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
W sensie że Into Darkness ma COKOLWIEK wspólnego z kinem nowej przygody?
12-10-2016, 12:19
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,940
Liczba wątków: 15
No raczej. To wciąż udana (według mnie) przygodówka.
12-10-2016, 15:36
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Rzetelna, sympatyczna przygodówka, ale jednocześnie do bólu generyczna, wtórna i pozbawiona choćby jednego wybijającego się momentu, o całych scenach nie wspominając (jeśli już to za takową uznałbym gonitwę po rozbitym Enterprise, przechylona scenografia to zawsze fajny patent). Najlepszą robotę odwalił tu autor zdjęć, bardzo dobra praca kamery i naturalniejsza kolorystyka odchodząca od tego tealowego paskudztwa jakie poprzednio straszyło w Into Darkness.
Fabuła zapowiadała się ciekawie, ale skończyła się mizerną rutyną, czarny charakter beznadziejny, a twist z nim związany to wielki ziew. Daję 6/10 bo oglądało się bezboleśnie a całość spełnia swoją rolę, ale wylatuje z głowy z prędkością warp.
16-10-2016, 10:29
Captain Skullet
Liczba postów: 20,346
Liczba wątków: 128
Mierzwiak napisał(a):wtórna i pozbawiona choćby jednego wybijającego się momentu,
Durne... but it's so much FUN!
16-10-2016, 22:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2016, 22:57 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Ja przy tym walczyłem ze sobą by nie wyłączyć fpizdu. Dawno nie widziałem tak zenujacej, cool - wannabe sceny. Zresztą przy motorku też było blisko.
Why are you firing wallnuts at me?
16-10-2016, 23:58
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(16-10-2016, 10:29)Mierzwiak napisał(a): Rzetelna, sympatyczna przygodówka, ale jednocześnie do bólu generyczna, wtórna i pozbawiona choćby jednego wybijającego się momentu, o całych scenach nie wspominając
I have only one guestion. Co lepsze, STB czy TFA? ;P
17-10-2016, 07:30
Captain Skullet
Liczba postów: 20,346
Liczba wątków: 128
(17-10-2016, 07:30)Juby napisał(a): - Co się stało z blond lasią z Into Darkness, z którą cośtamtego Kirk? Przecież na koniec poprzedniej części - chyba - była w załodze ich pięcioletniej misji, czyż nie?
a) Zostawili ją gdzieś po drodze :P
b) Twórcy STB pomijają wprowadzone przez Into Darkness pomysły, to i ją pominęli.
c) http://www.cinemablend.com/news/1541660/why-star-trek-beyond-didnt-include-carol-marcus
17-10-2016, 09:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2016, 09:23 przez Gieferg.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(30-07-2016, 19:51)Phil napisał(a): Rozszerzam pytanie - czy Trek nie jest obrzydliwie lewacki? Bo tak sobie myślę, że jeśli coś bezpośrednio łączy "Star Trek Beyond" z dawnymi Trekami to na pewno wiara w idee multikulturalizmu, akceptacji inności i że united we stand. Pojawia się kwestia czy to prawilne forum nie ma z tym problemu? :)
The Iranian Ambassador to the UN had just finished giving a speech and walked out into the lobby of the convention center where he was introduced to a U.S. Marine General. As they talked the Iranian said, "I have just one question about what i have seen in America." The General said, "well anything i can do to help" The Iranian whispered, "my son watches this show called Star Trek and in it there is Kirk who is American, Chekhov who is Russian, Scotty who is Scottish, Uhura who is black, and Sulu who is japanese, but there are no Muslims. My son is very upset and doesn't understand why there aren't any Iranians, Iraqis, Afghans, Egyptians, Palestinians, Saudis, Syrians, or Pakistanis on Star Trek. The General laughed, leaned toward the Iranian Ambassador and whispered in his ear, "That's because it takes place in the future...."
;)
Ale odpowiadając na pytanie, to IMHO kwesta jest jednak w sensownej konstrukcji świata, a utopia ze star-treka jest nieźle skonstruowana. O ile dobrze pamiętam ze starych artykułów o ST to np. wszyscy ziemianie mają możliwość jechania na ful wypas socjalu, ale bezrobocie i tak wynosi jakiś nikły procent, bo ludzie lubią robić pożyteczne rzeczy.
Normalnie (obecnie), taki system byłby z ekonomicznego punktu widzenia absolutnie nie do utrzymania dłużej niż przez tydzień, ale w sytuacji kiedy dysponujesz replikatorami i nieskończonymi źródłami energii to tego problemu już nie ma.
"(...) the idea of a society in which material wealth has become so abundant that possessing it no longer holds any appeal. In such a world the only way to gain status would be by cultivating talent and intellect.
What really makes sense in the Star Trek universe and Star Trek society is to compete for reputation,” he says. “What is not abundant in Star Trek’s universe is the captain’s chair."
Chociaż, oczywiście, nie można też powiedzieć, że taka wizja społeczeństwa jest czymkolwiek więcej, niż idealistycznym pierdololo. W rzeczywistości nieograniczone surowce mogłyby nas wykończyć szybciej niż orbitalne bombardowanie - jak w eksperymencie Calhouna z mysią utopią - niemniej Startrekowa wizja jest wystarczająco spójna, żeby dało się to oglądać bez problemu.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
17-10-2016, 10:30
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
@Juby
Nie zanudzaj mnie takimi pytaniami :) Moja opinia o TFA jest znana, jest tam - nawet jeśli nie ma tego dużo - do czego wracać. Tutaj - w ogóle.
17-10-2016, 19:29
Captain Skullet
Liczba postów: 20,346
Liczba wątków: 128
Trek ma tak z 10x fajniejsze postacie. Już choćby tylko dla nich mogę do niego wracać - i nowa postać kobieca też znacznie fajniejsza niż w SW.
17-10-2016, 19:53
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Beyond - 5 minut lecenia na inną planetę, strzelanie w lesie, 5 minut drogi powrotnej, wielki wybuch, koniec. Mając do dyspozycji całe uniwersum Treka fabuła jest prostacka, nieciekawa i mało pomysłowa. W ogóle oglądając film nie czułem, że oglądam film z serii Star Trek, jakby to był osobny film sci-fi nie podpisany pod serię nie zauważyłbym różnicy. Film o którym szybko zapomnę i nigdy do niego nie wrócę. 5/10 czyli nowa seria trzyma swój średni poziom.
The Wrath of Khan - obejrzałem starą część dla porównania i to porównanie wypada na korzyść filmu z 1982. Zacznę od minusów. Mocno rażą kiczowate, śmieszne kostiumy. Kahn i jego banda to przykład najgorszego możliwego doboru charakteryzacji i kostiumów w historii kina. Sam poziom aktorstwa też nie jest najlepszy, ale przynajmniej nie razi. Może oprócz przedramatyzowanego KAHNN!!. Reszta jak najbardziej na plus. Muzyka, klimat, zdjęcia, wszystko to mi się podobało. Zwłaszcza te spokojne sceny kiedy pokazują Enterprise z muzyką w tle świetnie budują klimat i są jednym z większych zalet serii. Fabuła jest niezła, na pewno bardziej wciągająca niż w nowych częściach. Podobało mi się, może nie tak jak The Motion Picture, ale to solidne kino. 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
30-10-2016, 13:40
Captain Skullet
Liczba postów: 20,346
Liczba wątków: 128
Captain Skullet
Liczba postów: 20,346
Liczba wątków: 128
Beyond po powtórce spadł z 8 na 7/10. Wciąz lepszy niż ten inny film ze Star w tytule, który miał premierę w przeciągu ostatniego roku.
----
Przypomniało mi się coś takiego:
26-11-2016, 15:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2016, 15:15 przez Gieferg.)
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Ja jestem wielkim fanem obu poprzednich części, a Beyond mimo iż miło się ogląda to... nie oferuje nic poza tym, tzn. akcja moim zdaniem jest mniej interesująca, fabułą jest mniej angażująca i ciekawa, nie ma napięcia, ani ciekawego antagonisty... to wręcz dziwne, film niby dobry, ale nie ma czegoś co by sprawiało, że byłby zajmujący.
Jeśli chodzi o mnie to oceniam podobnie jak Gieferg, 7/10, poprawnie, ale bez fajerwerków.
Może zmienię zdanie tak jak po Into Darkness, bo premierze oceniłem bodajże na 6/10, potem po roku obejrzałem i polubiłem i dałem 8/10, bo mimo wielu przywar był mimo wszystko przyciągający.
26-11-2016, 15:21
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,451
Liczba wątków: 29
Star Trek Into Darkness to miało być dużo słabsze od cz 1. a oglądało się równie dobrze.
Choć przyznać trzeba, że słabsze trochę jest 7-/10
Star Trek Beyond to z kolei miało być dużo lepsze od cz. 2 i w ogóle bardzo dobre?
Zupełnie ten film po mnie spłynął. Naciągane, przegięte, wyrzute z emocji przygodny nieśmiertelnych bohaterów, o których wiemy, ze i tak im się nic nie stanie (helloł Lin). Szczególnie kontrastuje to z masą bezimiennych członków załogi, którzy giną dziesiątkami a nasza wesoła ekipa dalej uczestniczy w luzackiej przygodzie, rzuca dowcipasami itp. (co zresztą było już w poprzedniej ale nie na taką skalę)
Pierwsza wtopa to samo zawiązanie akcji z artefaktem, druga podjęcie samej akcji i (uppssss właśnie naraziłem i "zabiłem" pół mojego statku, who cares, jedziemy dalej), denny przeciwnik i takowe wytłumaczenie genezy. Do tego zdjęcie oryginalnej załogi - co to miało być? Chcieli przypomnieć, że młodzi aktorzy zupełnie nie przypominają swoich starszych odpowiedników?
W skrócie: ogląda się bezboleśnie ale wcale nie absorbuje. 6/10
PS - byłbym zapomniał o nachalnej gej-scenie ;)
PS 2 - dobrze, że ktoś wykopsał mój podwójny post. Starałem się ale strona nie odpowiadała.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
28-01-2017, 17:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2017, 19:15 przez shamar.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Świetny dokument o życiu i, zwłaszcza, działalności artystycznej Leonarda Nimoya, opowiedziany przede wszystkim przez pryzmat jego najsłynniejszej roli. Fanem Star Treka nigdy nie byłem (zresztą nie trzeba być, dla każdego zainteresowanego popkulturą to pozycja obowiązkowa), ale łezka się w oku zakręciła.
Jest na Netfliksie, gorąco polecam.
18-08-2017, 22:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2017, 22:45 przez Mierzwiak.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Klingon motherfucker! Do you speak it?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
05-12-2017, 04:08
|