26-11-2018, 11:35
|
The Lion King (2019) reż. Jon Favreau
|
|
Avatar się starzeje (nie) a ten plastik ci się podoba? :) Ja bym jednak wolał, skoro już rimejkują, żeby zaszaleli ze stylem animacji a nie szli w pseudofotorealizm który wali sztucznością na kilometr.
(26-11-2018, 07:12)Monika napisał(a): To taka wersja dla nowego pokolenia, które raczej (tak mi się wydaje) nie przepada za tymi karykaturalnymi kreskówkami Disneya (...) i liczy na fotorealizm. I to właśnie pewnie oni są głównym targetem tego filmu. Czekam na rok 2044 r., kiedy Disney zrobi kolejną wersję , bo ta z 2019 r. będzie dla nowego pokolenia kiepska i tania :). I wątpię by obecne dzieciaki były jednorodną masą, która odrzuca wszystko co stare. Zresztą ja jakoś potrafiłem cieszyć (pewnie nie tylko ja) kiepsko zanimowanymi produkcjami Hanna-Barbera i Filmation, zarówno nowymi jak i starymi Disneya, na których w kinie był mój stary, różnymi anime, Looney Tunes, Tomem i Jerrym czy nawet rodzimym Koziołkiem Matołkiem. I jestem pewien, że dzisiaj w tej kwestii nic się nie zmieniło. 26-11-2018, 12:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2018, 12:27 przez OGPUEE.)
Przykro mi ale taka jest prawda. Każde pokolenie ma swoich bohaterów. Jedni wychowywali się na Batmanie Burtona inni na Nolana. Jedni na Planecie Małp Franklina inni na Genezie planety małp Ruperta. My na animowanym Królu Lwie inni będą wychowani na Królu CGI. Te bardziej kultowe postacie, które wywierają mocny odcisk na popkulturę będą miały zawsze swoje nowe oblicze w nowej technologii by zadowolić kolejne pokolenia. Teraz my nasze dzieciństwo nazywamy starymi dobrymi czasami a za 30 lat będą naszą aktualną teraźniejszość opisywać tymi samymi słowami przyszłe pokolenia.
Myślisz, że kiedy za X lat technologia 3D stanie się doskonała i powszechna to te filmy nie zostaną od nowa nakręcone w tej technologii? Powstanie nowy Król Lew, nowe małpy, nowy Batman, na pewno nowy Obcy. Tak to już jest. 26-11-2018, 17:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2018, 17:29 przez Monika.) Cytat:I wątpię by obecne dzieciaki były jednorodną masą, która odrzuca wszystko co stare. Zresztą ja jakoś potrafiłem cieszyć (pewnie nie tylko ja) kiepsko zanimowanymi produkcjami Hanna-Barbera i Filmation, zarówno nowymi jak i starymi Disneya, na których w kinie był mój stary, różnymi anime, Looney Tunes, Tomem i Jerrym czy nawet rodzimym Koziołkiem Matołkiem. Prosze Cie, mi bylo ciezko w zeszly weekend w wieku 25 lat odswiezyc "Toy Story" bez zgrzytania zebami patrzac na te animacje (PIES!!! Sid!! Andy!), co dopiero osoby mlodsze, ktore z taka animacja nie miala nigdy do czynienia? Nietrudno sobie wyobrazic ze bedzie im sie to wydawac obrzydliwe, jesli od dziecinstwa ogladaja filmy animowane na wyzszym poziomie. 26-11-2018, 19:51
Monika, Batmana w filmach Nolana grał komputerowy aktor? Trylogia z (komputerowym?) Balem to pokaz CGI?
26-11-2018, 21:14 (26-11-2018, 19:51)Snuffer napisał(a): Prosze Cie, mi bylo ciezko w zeszly weekend w wieku 25 lat odswiezyc "Toy Story" bez zgrzytania zebami patrzac na te animacje (PIES!!! Sid!! Andy!), co dopiero osoby mlodsze, ktore z taka animacja nie miala nigdy do czynienia? Nietrudno sobie wyobrazic ze bedzie im sie to wydawac obrzydliwe, jesli od dziecinstwa ogladaja filmy animowane na wyzszym poziomie. Dwie sprawy: 1) Animacje komputerowe starzeją się znacznie szybciej od klasycznej kreski. Król Lew przez 24 lata od premiery nie postarzał się nawet o 1%, a już rok nowsze Toy Story na tle dzisiejszych animacji wygląda no... technologia posunęła się mile naprzód. 2) Dzieciaki mają takie samo pojęcie o jakości animacji jakie o fizyce teoretycznej. Jak się było małym to nawet facet w gumowym kostiumie Godzilli był super efektem specjalnym. Co innego robić live-action remake Pięknej i bestii, gdzie naprawdę jest to live-action remake, a co innego gdy nowy Król Lew ma być drugi raz taką samą animacją, tylko zrealizowaną w innej technologi. Ja rozumiem cel remake'ów, np. nie daleko szukać Narodziny gwiazdy nakręcone po raz czwarty dla współczesnej widowni. Ale żeby drugi raz, w obrębie 25 lat robić drugi dokładnie taki sam film, czy też w 90% taki sam film, tylko inną metodą animacji? To strasznie słabe. Mam nadzieję, że poprawią te CGI-zwierzaki, bo w TJB wyglądały o wiele lepiej i liczę, że jednak nowa wersja pokaże coś nowego. Lubię filmy Happy'ego, mam nadzieję że i ten polubię. 26-11-2018, 21:44 (26-11-2018, 21:44)Juby napisał(a): 2) Dzieciaki mają takie samo pojęcie o jakości animacji jakie o fizyce teoretycznej. Jak się było małym to nawet facet w gumowym kostiumie Godzilli był super efektem specjalnym. O właśnie. W Power Rangers wierzyło się, że monster of week faktycznie wyrósł na giganta (gdy poszli po najmniejszej linii oporu i położyli kamerę na podłodze). Gieferg wspominał, że jego córka nie zwróciła uwagi, że w jednym filmie Jabba jest CGI, a w następnym animatroniczny (ja tak samo w 1997 r.). Ja przez lata byłem przekonany, że Voldemort w Kamieniu Filozoficznym to ucharakteryzowany aktor, a nie CG. I tak samo przez lata nie łapało się, że np. osmolone czarne mordy w Tomie i Jerrym to rasistowskie żarty. No i dawniej dzieci potrafiły się zachwycać Hanna-Barbera (gdzie animacja to był jakiś tani żart) i z tego samego okresu Disneyem (wysokie A) bez świadomości, że to powstały w czasach, gdy ich rodzice były w ich wieku. A dzisiejsze dzieci będą namiętnie oglądać zarówno obecnego Pixara jak i telewizyjne CGI-seriale, gdzie jakość nie ma startu do kinowych produkcji. Mój bratanek, gdy był młodszy, namiętnie oglądał Tomka i przyjaciół, a tam animacja to ILM nie jest. Co do topornej już animacji w pierwszym Toy Story najszybciej bachory może przerazić Rapsittie Street Kids: 27-11-2018, 12:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2018, 15:53 przez OGPUEE.) (26-11-2018, 19:51)Snuffer napisał(a): Prosze Cie, mi bylo ciezko w zeszly weekend w wieku 25 lat odswiezyc "Toy Story" bez zgrzytania zebami patrzac na te animacje (PIES!!! Sid!! Andy!), co dopiero osoby mlodsze, ktore z taka animacja nie miala nigdy do czynienia?Nie no, czym innym jest animacja 3D z czasów, gdy technologia była w powijakach, a czym innym klasyczna, rysowana animacja w której wciąż powstały fantastyczne rzeczy - nie wierzę, że ktokolwiek może narzekać na techniczną stronę filmów z okresu renesansu Disneya czy ze studia Ghibli. To tak jakby narzekać na klasycznych malarzy, bo współczesne zdjęcia są bardziej realistyczne. 27-11-2018, 12:37 simek napisał(a):To tak jakby narzekać na klasycznych malarzy, bo współczesne zdjęcia są bardziej realistyczne Tylko, ze na przykład już średniowieczni malarze malowali portrety i pejzaże w niemal fotograficznej jakości. Oczywiście oni o tym nie wiedzieli nawet bo fotografia nie istniała. 27-11-2018, 12:45
Animacja w Królu Lwie wyglądała dobrze 25 lat temu i będzie wyglądać tak samo za drugie tyle.
Porównywanie techniki animacji niepodlegającej postępowi technologicznemu (w tym sensie że niezależnie od tego czy artyści rysowali ręcznie, czy na komputerach, to efektem ich pracy jest to samo - animacja o określonym stylu) do czegoś co jest od tego postępu ściśle zależne jest niezbyt mądre. Technika poklatkowa to najlepszy tego przykład - jest tak samo ponadczasowa jak klasyczna animacja i nie stosuje się jej dlatego że twórcy nie mają dostępu do animacji komputerowej, ale dlatego że to jedna z technik i określony styl. 27-11-2018, 13:08
Za to tworzy się animacje komputerowe, które udają technikę poklatkową :D To samo jest w przypadku Spider-Mana, bo tam CGI udaje rysunki, z obniżonym klatkażem i charakterystycznym cieniowaniem. I obie te hybrydy prezentują się sto razy lepiej od podejścia full fotorealizm, w którym nie ma miejsca na unikalny styl, charakterystyczne niuanse i ruszenie wyobraźnią. Nie mówiąc już o tym, że gryzie się to z całą konwencją - co innego, jak występuje jeden gadający lew wśród ludzi, a co innego, kiedy cały film skupia się na realistycznych lwach, które będą śpiewać i rozmawiać. Kreskówkowy styl wybacza więcej.
27-11-2018, 13:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2018, 13:26 przez Huntersky.)
Będąc przy jechaniu po fotorealizmie to dobrym przykładem jest Ekspres Polarny - w czasie premiery to było "O ja cię! To jest animowane?!" A teraz "O ja cię. Ale to koszmarnie wygląda." I wszystkie te filmy z ImageMovers Digital mają tą koszmarną uncanny valley.
27-11-2018, 15:49
"Ekspres Polarny" zawsze wyglądał do dupy i z tego też powodu nigdy nie widziałem go w całości.
27-11-2018, 19:18 Huntersky napisał(a):a co innego, kiedy cały film skupia się na realistycznych lwach, które będą śpiewać i rozmawiać. Kreskówkowy styl wybacza więcej. Tu się zgodzę. To może wyjść tylko żenująco. Dlatego obstawiam, że nie będą śpiewać i tańczyć. Bo jak zaczną to zapewne od razu wyłączę albo wyjdę z kina. ;) 27-11-2018, 20:22 Cytat:On November 1, 2017, it was announced that Hans Zimmer would return to score the film, having previously scored the 1994 animated version.[21] On November 28, 2017, it was reported that Elton John had signed onto the project to rework his musical compositions from the original film before his retirement.[22] The following day it was reported that Beyoncé would be assisting John in the reworking of the soundtrack.[23] On February 9, 2018, John reported that he, Tim Rice and Beyoncé would create a new song for the end credits of the film.[24] Later that month, it was revealed that four songs from the original film would be included in the film: "Can You Feel the Love Tonight", "Hakuna Matata", "I Just Can't Wait to Be King", and "Circle of Life".[25] Czyli pewnie Beyonce zrobi parę "uuuuuuu" do piosenek Eltona i tyle to będzie. Score też będzie na 90% ten sam, tak samo jak Alan Menken zrobił przy "Pięknej i Bestii", gdzie przepisał swój oryginalny score. To pewnie i tak samo postąpi Hans Zimmer i jakoś nie mam mu tego za złe. Gdyż przede wszystkim nie jest to fajne zadanie wchodzić znowu do tej samej rzeki i starać się zrobić to jeszcze lepiej. A tak to można się zastanawiać na ile to jest etyczne, ale gdyby ktoś nam zaoferował, że da nam miliony dolarów, za odwalenie tej samej roboty, czy też przepisanie, raz jeszcze czegoś co zrobiliśmy w przeszłości, to jestem ciekaw kto z nas by odmówił? 28-11-2018, 14:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-11-2018, 14:04 przez Lawrence.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Toy Story (1995-2019) | Rodia | 301 | 64,509 |
04-06-2026, 21:17 Ostatni post: Lashly |
|
| PRIMAL (Adult Swim, 2019-) reż. Genndy Tartakovsky | Badus | 54 | 11,575 |
10-05-2026, 14:37 Ostatni post: Norton |
|
| Love, Death & Robots (Netflix, 2019-) | Pelivaron | 34 | 8,562 |
17-10-2025, 20:00 Ostatni post: Scheckley |
|
| The Dark Crystal - film (1982) i serial Age of Resistance (Netflix, 2019-) | Mierzwiak | 165 | 30,425 |
14-09-2025, 18:02 Ostatni post: Mefisto |
|
| Trylogia How to Train Your Dragon (2010-2019) | mroziek | 124 | 40,332 |
06-07-2025, 00:21 Ostatni post: marsgrey21 |
|
| Frozen (2013-2019) | raven.second | 162 | 42,823 |
10-08-2024, 14:13 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler
![[Obrazek: 66f342e205f5bcbec18d3dc4c8a5fb795c83dcf1...0v2_hq.jpg]](https://pm1.narvii.com/6906/66f342e205f5bcbec18d3dc4c8a5fb795c83dcf1r1-1000-1000v2_hq.jpg)





