Mad Max (1979-2024)
Powtórka Fury Road po raz pierwszy od kina, tym razem w 4K HDR i tylko potwierdzenie wrażeń: genialna akcja, zdjęcia, efekty specjalne - wszystko na poziomie "jedne z najlepszych w historii kina", tym bardziej szkoda, że fabuła jest taka miałka, jestem zdania, że lepiej by wyszło jakby nie bawić się w ogóle w żaden rozwój postaci, tylko skupić się w 100% na pościgu, no bo po cóż to całe pieprzenie o Green Place, po co przebitki na jakieś dziecko Maxa - gdy te motywy się pojawiają, to film słabuje strasznie, niechby sobie Furiousa z Maxem byli mrukami tak jak są, po co doczepiać im kiepski background, nie mogło to zostać niedopowiedziane?

Jakość obrazu z płytki UHD puszczonej na OLEDzie - o boziu, nigdy nie widziałem na ekranie niczego ładniejszego, moment z flarą pod koniec burzy piaskowej to gwarantowany opad szczeny, scena, która powinna robić za reklamę tej technologii :) aż ciężko wracać do zwykłych Blu Rayów po takim seansie.

Odpowiedz
Lekki offtop. Z czego puszczasz te UHDki?

Odpowiedz
Mad Maxa akurat widziałem z oryginalnej płytki na pożyczonym Xbox One X, ale większość oglądam z przenośnego dysku twardego który wpinam do telewizora, LG sobie z tym znakomicie radzi.

Odpowiedz
No i masz, a mnie sie jak na złośc udało naprawić plazmę :) No nic poczekam aż jeszcze trochę stanieją

Odpowiedz
(28-03-2019, 14:38)simek napisał(a): Jakość obrazu z płytki UHD puszczonej na OLEDzie - o boziu, nigdy nie widziałem na ekranie niczego ładniejszego
To poczekaj aż zobaczysz jak na UHD wyglądają Pacific Rim, Passengers czy Blade Runner :) Mną ostatnio pozamitali GOTG Vol.2 - nie widziałem jeszcze nigdzie takich kolorów.

Odpowiedz
Jestem pełen podziwu dla waszych zachwytów. Serio. Mnie Mad Max: Fury Road wynudził okrutnie. Akcja, co prawda jest wartka, ale ciągle to samo, to samo, to samo. Fabuła jest pretekstem - bywa - ale w tym przypadku wszystko jest przeholowanie do granic absurdu. Bohaterowie nijacy, a zresztą i tak tutaj są tłem dla wybuchów, spalin, wybuchów, napierdzialanki. Powtarzalność tych elementów zbrzydła mi już w połowie, drugą połowę wymęczyłem. Fakt, realizacja jest rewelacyjna - nie ma to, tamto, no ale kurdę, ten film nie ma nic poza realizacją. Mnóstwo pracy włożono w efekciarstwo a reszta to jakiś zlepek pomysłów, które doklejano żeby to jakoś pospawać. W życiu do tego nie wrócę :/ Nie ratuje tego ani Hardy (nijaki) ani moja ulubiona Charlizka, która jako tako tutaj wypada, ale i tak jej postać to zwykła tektura.

2/10
loading podpis...

Odpowiedz
Prima aprilis było kilka dni temu :p
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Cytat:Jestem pełen podziwu dla waszych zachwytów. Serio. Mnie Mad Max: Fury Road wynudził okrutnie. Akcja, co prawda jest wartka, ale ciągle to samo, to samo, to samo. Fabuła jest pretekstem - bywa - ale w tym przypadku wszystko jest przeholowanie do granic absurdu. Bohaterowie nijacy, a zresztą i tak tutaj są tłem dla wybuchów, spalin, wybuchów, napierdzialanki. Powtarzalność tych elementów zbrzydła mi już w połowie, drugą połowę wymęczyłem. Fakt, realizacja jest rewelacyjna - nie ma to, tamto, no ale kurdę, ten film nie ma nic poza realizacją. Mnóstwo pracy włożono w efekciarstwo a reszta to jakiś zlepek pomysłów, które doklejano żeby to jakoś pospawać. W życiu do tego nie wrócę :/ Nie ratuje tego ani Hardy (nijaki) ani moja ulubiona Charlizka, która jako tako tutaj wypada, ale i tak jej postać to zwykła tektura.

Realtalk! W końcu ktoś na tym forum przejrzał na oczy.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Oczywiście można mieć dowolne kryteria oceny, ale ja mam takie że ostatecznie liczy się moja emocjonalna reakcja na film, a skoro przez większość seansu zbieram szczękę z podłogi, to mam obniżać ocenę dlatego, że fabularnie mogło być lepiej?
Jak dla mnie ocena 2/10 by się należała filmowi ze scenariuszem z Fury Road i amatorskim wykonaniem, a skoro Martinipl sam określa wykonanie jako rewelacyjne i daje dwójkę, to należy zapytać co by dał gdyby wykonanie to była kaszana, -3/10?

Odpowiedz
simek, dobrze prawisz - liczą się emocje. Ja szczęki z podłogi nie zbierałem. Ale emocji też nie było. Technikalia, owszem, robią wrażenie, ale to tylko technikalia - taka pokazówka rozciągnięta na pełny metraż. Gdyby wykonanie było kaszana tobym dał 0/10. Jednak w pierwszej kolejności oczekuję od filmu tego, aby mnie zaangażował, dlatego mogę ocenić film, którego akcja dzieje się w jednym pokoju i nie ma ani grama efektów na 8/10. Efekty mogą być wzmacniaczem historii, a nie substytutem.
loading podpis...

Odpowiedz
To już jest kwestia subiektywnego odbioru. Ja wyszedłem z seansu i kupiłem bilet na następny :)

Odpowiedz
Kurczę, zbyt piękne żeby było prawdziwe. "Fury Road" powstawał w bólach przez wiele lat, Miller po jego premierze zrobił sobie 5-cio letnią przerwę, a teraz, jednego roku ,miały zacząć prace nad 2 produkcjami? :/
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Może dopadł go syndrom Malicka? Oby z lepszym skutkiem.

Odpowiedz
(07-02-2020, 00:21)zombie001 napisał(a): Kurczę, zbyt piękne żeby było prawdziwe. "Fury Road" powstawał w bólach przez wiele lat, Miller po jego premierze zrobił sobie 5-cio letnią przerwę, a teraz, jednego roku ,miały zacząć prace nad 2 produkcjami? :/
No tak, ale jak sam zauwazyles: "w bólach". Produkcja Fury Road chyba nie trwałaby tak długo, gdyby nie problemy. Plus - moze teraz dostał więcej zaufania od studia, producentów i ekipy, co pomoże w produkcji? Mysle, ze warto tu byc dobrej mysli, ale tez obawiam sie, ze nie powtorzy sukcesu poprzednika.

Odpowiedz
Sukcesu artystycznego masz na myśli, bo Fury Road ledwo uniknął flopa.

Odpowiedz
Tak, o to mi chodzilo. Nawet po wyslaniu myslalem, zeby zedytowac i dodac, ale stwierdzilem, ze nie ma co, bo sam o tym wspominalem wielokrotnie w roznych rozmowach (choc chyba poza forum) z rodzaju "czemu zadne studio nie bierze przykladu z Fury Road przeciez taki super film i warto dac szanse bardziej oryginalnym pomyslom a nie tylko setne marwele" czy coś. :P

Odpowiedz
Ehhh.
Nie wiem czy widzieliście.

https://www.comicbookmovie.com/action/mad_max/mad-max-furiosa-rumored-to-be-in-the-works-with-watchmens-yahya-abdul-mateen-ii-on-board-a173664

Na razie raczej plotka, ale bardzo realistyczna, bo Miller już wcześniej coś tam sugerował, że ma materiały na taki film. No i jeśli rzeczywiście to jest ten projekt nad którym zamierza pracować po "Three Thousand Years of Longing", to będzie dla mnie fatalna informacja. Hype spadnie z poziomu 11/10 gdzieś do 2, a może i nawet 1...

Niestety tego się obawiałem. Miałem cichą nadzieję, że po ostatnich rozczarowujących wynikach "BoP", czy takich finansowych flopach jak "Aniołki Charliego", ktoś tam w WB popuka się w głowę i zaniecha wpychania widzom tej feministycznej tandety <ehe, niestety obstawiam że "Furiosa" będzie takim właśnie filmem>.
No ale nie. Wymagam od świata zbyt dużo.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Ale chyba prawa do Mad Maxa ma chyba Miller, a nie Warner. Więc to chyba bardziej jego wina niż kogokolwiek innego.

Odpowiedz
https://theplaylist.net/anya-taylor-joy-furiosa-mad-max-george-miller-20200326/

[Obrazek: giphy.gif]
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szczęki (Jaws 1975, 1979,1983,1987) Goro Gondo 86 37,754 21-05-2026, 17:35
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości