05-11-2022, 13:39
|
Dzieciaki a filmy
|
|
No przecież jak romantyczny Dracula spotyka swą ukochaną i z miłości rucha jej przyjaciółkę w futrzanej formie to dla milusińskich akurat. Albo jak wampirzyca ssie Keanu w obydwu tego słowa znaczeniach.
No z Draculą to jeszcze kilka lat bym się wstrzymał raczej. Niesie ze sobą trudne pytania. Total Recall raczej nie ma takich problemów,a trzy cyce to raczej bekowy motyw :P
05-11-2022, 14:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 14:28 przez Gieferg.)
To jeszcze przemyślę. Nie chcę dziecka wypaczyć.
Aha, i Młoda opanowała oglądanie z napisami specjalnie żeby pójść na TG:M i zdążyła 2 x obejrzec bo drugi raz poszła ze starszą o rok kumpelą - miały iść na sklepy ale zaciągnęła tamtą do kina. 05-11-2022, 14:27
Moja też od zeszłego roku już chodzi do kina na filmy z napisami, do tej pory zaliczyła Fast & Furious 9, SM: No Way Home, drugiego Strange'a, Top Gun: Maverick, Jurassic World: Dominion, czwartego Thora i w planach jest Avatar 2.
No i byliśmy ostatnio rodzinnie na koncercie muzyki filmowej w katowickim spodku, na którym rozpoznała trochę kawałków (Indiana Jones, Superman, Piraci z Karaibów, Piękna i Bestia czy Star Wars). 05-11-2022, 14:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 14:33 przez Gieferg.)
No to my tylko oglądaliśmy Williamsa z Wiednia na TV, Młoda go uwielbia, miała potem taką fazę, że nawet na dzwonku miała Imperial March. Z soundtrackami jest osłuchana bo ja sporo słucham m.in. filmowej.
Wspominałes o Truman Show - tez oglądaliśmy, i powtoreczka była, a pedagogicznie ten film to wdzięczne pole do rozmowy o social mediach. Z Weira jeszcze Pan i Władca - już ze 2 lata jak obejrzeliśmy trochę przypadkiem, myslałem ze ją znudzi, ale przeciwnie - tez później powtorkę robiłem na żądanie. 05-11-2022, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 14:42 przez Bibliomisiek.)
Koncerty Williamsa z Wiednia i Zimmera z Pragi mam na Blu-ray, ale oglądała raczej tylko fragmentami, bo w domu trudno ją utrzymać przy całym koncercie szczególnie, że zna tylko część muzyki tam prezentowanej. Co innego na żywo :)
05-11-2022, 14:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 14:41 przez Gieferg.)
Z Williamsa wiedeńskiej setlisty Młoda nie znała z filmów tylko 4 kawałków, ktore pominęlismy i tyle. I muszę skołować tego Zimmera. Niestety w moim przypadku koncert na żywo nie wchodzi w grę (w Lbn nie zdarzają sie praktycznie, a na wyjazd nie mam kasy). Jak tylko będzie możliwosc to ją zabiorę, wiadomo że na zywo inny kosmos, ale ja sam w zyciu bylem na bodaj jednym koncercie filmowej.
05-11-2022, 14:55
Ja też. I tylko dlatego, że znajomi zaproponowali, a żona nalegała :P
Z tego co grali w Wiedniu córa zna tylko Harry'ego Pottera, E.T, Jurassic Park, Jaws, Indy'ego i Star Warsy. Cytat:To jeszcze przemyślę. Nie chcę dziecka wypaczyć. Jak myślę nad jakimś filmem do wspólnego obejrzenia, a nie pamiętam go dokładnie (a kategoria wiekowa jest wątpliwa) to z reguły najpierw sam sobie robię powtórkę. Ostatnio np stwierdziłem po takiej powtórce, że Leon się nada, ale już taki Predator 2 dalej czeka i jeszcze poczeka :P. Kruka muszę powtórzyć, ale coś czuję, że chyba jeszcze nie przejdzie. 05-11-2022, 16:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 16:45 przez Gieferg.)
Leon mojej bardzo się podobał, to emocjonalny angażujący i sugestywny film. Oglądaliśmy Extended Cut, więc ze dwie sceny wymagały, hm, didaskaliów.
05-11-2022, 16:53
O ile nie uznała, że Leon taki przystojny i magnetyczny to nie powinno być problemu.
EC oczywiście lepszy - szkoda tylko, że spoilują numer z zawleczką. Giefer napisał(a):Kruka muszę powtórzyć, ale coś czuję, że chyba jeszcze nie przejdzie.Bo ja wiem - jest tam pewien element baśniowości, cała przemoc jest bardzo teatralna i dotyka głównie złych ludzi, poza tym jest silna i pozytywna postać młodej dziewczyny. Plus wyraźne przesłanie moralne (narkotyki chociażby, także rola matki wobec dziecka). Jak dla mnie powinno być okej. 05-11-2022, 17:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 17:06 przez Paszczak.) Cytat:Bo ja wiem - jest tam pewien element baśniowości, cała przemoc jest bardzo teatralna i dotyka głównie złych ludzi, poza tym jest silna i pozytywna postać młodej dziewczyny. Plus wyraźne przesłanie moralne (narkotyki chociażby, także rola matki wobec dziecka). Jak dla mnie powinno być okej. Niby tak, ale z drugiej strony gwałty, prostytutki i pokrewne to jednak coś, czego w doborze filmów staram się unikać. Muszę obejrzeć, żeby sobie przypomnieć co tam konkretnie było, bo np część druga (którą sam akurat lubię) odpada bez dwóch zdań :P 05-11-2022, 17:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 17:22 przez Gieferg.)
No to moja z prostytukami na ekranie juz się zetknęła, nie pamietam gdzie. Temat gwałtu i w ogóle złego dotyku, granìc itp., mamy omówiony i nadal rozmawiamy o tym bez tabu ale bez epatowania (nie podpowiadajcie "Nieodwracalne", nie przejdzie :P ). To już nastka, nie dziecko. Podobnie narkotyki, przemoc rowieśnicza, rodzicielska - jest świadoma mnóstwa rzeczy wokół siebie, zagrożeń i spraw (zresztą trochę przeżyła przed rozwodem, jest bardzo świadoma, może nawet zbyt dojrzała, ale porozwodowe dzieci często tak mają). Ogólnie oglądamy na przemian coś z moich i jej propozycji, żeby pozwolić dziecku być dzieckiem, c'nie?
05-11-2022, 17:38
No właśnie - kwestia poruszanej tematyki to jedno, ale to w jaki sposób dana tematyka jest poruszana (i co się pokazuje na ekranie) to już inna sprawa. Kwestia raczej dość skomplikowana.
05-11-2022, 18:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 18:37 przez Gieferg.)
Widzę, że najwięcej do powiedzenia mają w tym wątku ci, którzy zasadniczo nie mają w nim nic do powiedzenia.
05-11-2022, 21:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2022, 21:04 przez Gieferg.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





