Bart napisał(a):Właśnie, problem w tym, że o tym temacie ciężko gadać bez emocji.
polakom w ogóle ciężko gadać o historii, bo raz, że mamy jej deficyt, a dwa, że ciągle tkwimy w mega naiwnym przeświadczeniu, jakoby historia była krynicą prawdy, podczas gdy w innych zakątkach europy na skutek postępowych myśli takich jak nowy historyzm czy narratywizm już dawno zauważono, że jeśli czegoś się w przeszłości doszukiwać to nie prawdy, ale sensu. poza tym nie oczekuj racjonalnej postawy od wspólnoty, która na reprezentantów do parlamentu wybrała ludzi, uchwalających prawo tak, żeby nie podpaść hierarchom kościelnym. państwem świeckim niestety nie jesteśmy, a co za tym idzie, długo jeszcze będziemy wysłuchiwać emocjonalno-martyrologicznych pierdół na temat historii. czasami myślę sobie, że dobrze by nam zrobił jakiś epicko-zajebisty film w duchu bravehearta, gdzie, dajmy na to, bolek chrobry rozwala hordy wrogów, a potem staje na górce i mówi: "kurna, zmęczyłem się. idziemy do karczmy pochlać" - bez tej całej pretensjonalnej ideologicznej otoczki.
ps
dopiero teraz odnotowałem - masz w stopce słówko "ateista", więc na 100% rozumiesz mój ból:)
15-06-2009, 13:14






