Mental pominął je celowo - nie jest to bowiem kino sensacyjno-policyjne, ale bardziej kino katastroficzno-ekwilibrystyczne z motywem tajnej bazy wojskowej w tle, w której grupa wysokich funkcjonariuszy wojskowych buduje swoimi wyliczeniami atmosferę totalnej zagłady. Nie lubię takiego kina. Sagal był najlpeszy wtedy, gdy ganiał po Brooklynie i łamał gnaty recydywistom. W rolach super tajnych agentów prezentował się co najwyżej śmiesznie.
27-06-2006, 15:08






