Z tym filmem były swojego czasu niezłe jaja bo jeden z amerykańskich pseudo-krytyków, niejaki Ben Lyons, napisał w recce, że to "one of the best movies ever made" co potem bez litości wykorzystywano na plakatach promujących ;]
Co do samego filmidła - do pojawienia się matki i dzieciaka świetny, potem bez większych emocji. A plastikowa komputerowość wręcz spływała po tych potworach.
Co do samego filmidła - do pojawienia się matki i dzieciaka świetny, potem bez większych emocji. A plastikowa komputerowość wręcz spływała po tych potworach.
17-06-2010, 20:58





