patyczak napisał(a):Ja oglądałem Pirxa w podstawówce i nic nie pamiętam.
A no właśnie ja też oglądałam ten film w podstawówce i mam dokładnie to samo. Nie pamiętam nic, poza tym, że film mi się straszliwie nie podobał. Zafascynowana byłam "Opowieściami i pilocie Pirxie" Stanisława Lema a ten film mnie gorzko rozczarował. I tylko jakaś dziwna niechęć pozostała. Ale czas robi swoje i może teraz mój odbiór będzie inny...
Film, który jest mało znany wg mnie, lecz godny uwagi to "Kobiety nad przepaścią" z 1938 r. Polskie Międzywojnie filmowe kojarzy się zazwyczaj z filmami typu "Czy Lucyna to dziewczyna?", "Antek policmajster", "Dodek na froncie" itp. Ten film jest inny, bo opowiada o wiecznej polskiej tęsknocie za Ameryką i... handlu ludźmi. Temat ważny i niestety wciąż aktualny.
21-09-2010, 13:25





