Jeśli nacisk faktycznie jest na to że koniecznie muszą być one oddzielone, w sposób fizyczny poprzez przedstawienie ich jedna po drugiej, to się nie będę sprzeczał, bo tutaj jest inaczej nieco. Pragnąłem tylko zauważyć, że Przekręt równie dobrze mógłby być zrobiony na zasadzie: najpierw wątek murzynów, potem wątek diamentu, a na końcu wątek bokserów, nie przeplatając bezpośrednio tych historii, ale wyjmując sceny dotyczące bezpośrednio odpowiednich postaci, i mielibyśmy konstrukcję zbliżoną do Sin City (gdzie sceny z historii Dwighta dzieją się bodaj tuż przed historią Marva, a sceny z klubu w którym tańczy Nancy łączą 3 historie, jeśli się mylę, a nie mam teraz pewności czy na pewno tak jest, to poprawcie).
Si vis pacem, para bellum.
19-05-2007, 22:36






