Gieferg napisał(a):wolę wracać do niej niż do "Gladiatora".
Narażając się na forum na pośmiewisko napiszę, że ja też! ;) Gladiator jest niby poważniejszym filmem (a raczej jego naiwność jest przykryta przez "poważną" pozę) to jednak podczas seansu w pewnym momencie zaczęłam ziewać. Odruchu ziewania moje zmysły nie zarejestrowały natomiast podczas oglądania Troi. A ponieważ kino uważam za rozrywkę to zdecydowanie bardziej przepadam za Troją, która trzymała mnie w napięciu przez cały film i nie udawała czegoś czym nie jest - czego nie mogę powiedzieć o Gladiatorze, który choć naiwny prawie jak Troja ukrywa swoją infantylność pod poważną pozą i do tego jeszcze w pewnym momencie niemiłosiernie przynudza.
09-10-2010, 14:59





