ajaj
spory zawód
zachęcony powyższą opinią zabrałem się za oglądanie i srogo się zawiodłem. Niby wszystko jest na miejscu - fajne kadry, pomysł na historię, jest krwawo i bezkompromisowo ale wszystko ma to jakiś lekki, wręcz dziecinny klimat (spora zasługa muzyki, która rozkręca się ale w końcowej fazie filmu). Generalnie spowodowane jest to postacią mściciela, która jak dla mnie, jest dosyc komiksową postacią. Taka krzyżówka Michael'a Myersa z zombie. W ogóle to sceny śmierci schematem przypominają sceny ze slasherów. Oraz zachowanie obrońców miasta... Żenada i to na czele z uber szeryfem, który jest po prostu śmieszną postacią (zaczyna się nieźle ale im dalej w las...)
5/10
spory zawód
zachęcony powyższą opinią zabrałem się za oglądanie i srogo się zawiodłem. Niby wszystko jest na miejscu - fajne kadry, pomysł na historię, jest krwawo i bezkompromisowo ale wszystko ma to jakiś lekki, wręcz dziecinny klimat (spora zasługa muzyki, która rozkręca się ale w końcowej fazie filmu). Generalnie spowodowane jest to postacią mściciela, która jak dla mnie, jest dosyc komiksową postacią. Taka krzyżówka Michael'a Myersa z zombie. W ogóle to sceny śmierci schematem przypominają sceny ze slasherów. Oraz zachowanie obrońców miasta... Żenada i to na czele z uber szeryfem, który jest po prostu śmieszną postacią (zaczyna się nieźle ale im dalej w las...)
5/10
01-12-2010, 00:30





