Pozwolę sobie odkopać temat.
Pozwolenie na oglądanie filmu X dzieciakowi który ma Y lat jest sprawą indywidualną. Rodzic powinien film obejrzeć i zdecydować, czy dziecko może to obejrzeć, nie jest zbyt wrażliwe, nie zmieni to zbyt gwałtownie jego światopoglądu (no i w przypadku niektórych filmów czy nie jest zbyt podatne na sugestie :)).
Nie ma co się sugerować sztucznymi, nałożonymi przez kogoś z góry ograniczeniami.
Swoją drogą, w dobie Internetu nie ma szans na skuteczne zabronienie komuś czegokolwiek... chociaż po obejrzeniu "Kła" nie dam sobie za to ręki uciąć :)
I jeszcze ciekawostka. Jak podaje wikipedia: "Matka bardzo często zabierała Quentina do kina. Na pierwszych seansach bywał już jako dwulatek, a jako dziewięciolatek obejrzał brutalny film Johna Boormana Uwolnienie, gdzie zobaczył scenę gwałtu na Nedzie Beattym." Z tego co mi wiadomo to Tarantino nie wyrósł na mordercę :D
Pozwolenie na oglądanie filmu X dzieciakowi który ma Y lat jest sprawą indywidualną. Rodzic powinien film obejrzeć i zdecydować, czy dziecko może to obejrzeć, nie jest zbyt wrażliwe, nie zmieni to zbyt gwałtownie jego światopoglądu (no i w przypadku niektórych filmów czy nie jest zbyt podatne na sugestie :)).
Nie ma co się sugerować sztucznymi, nałożonymi przez kogoś z góry ograniczeniami.
Swoją drogą, w dobie Internetu nie ma szans na skuteczne zabronienie komuś czegokolwiek... chociaż po obejrzeniu "Kła" nie dam sobie za to ręki uciąć :)
I jeszcze ciekawostka. Jak podaje wikipedia: "Matka bardzo często zabierała Quentina do kina. Na pierwszych seansach bywał już jako dwulatek, a jako dziewięciolatek obejrzał brutalny film Johna Boormana Uwolnienie, gdzie zobaczył scenę gwałtu na Nedzie Beattym." Z tego co mi wiadomo to Tarantino nie wyrósł na mordercę :D
- Are you an idiot?
- No, sir, I'm a dreamer.
- No, sir, I'm a dreamer.
21-06-2011, 01:53





