Mierzwiak, właśnie przyszłam, aby o tym napisać. To, co odwalił "Dziennik", to kpina w żywe oczy, a na dodatek manipulacja. Ja nie wyobrażam sobie opublikować stek opinii tzw. Autorytetów, które chórem będą mówiły to samo. Ja rozumiem - 3 Autorytety to, 3 Autorytety tamto. Ale na 5 czy 6 tekstów tylko jedna opinia pozytywna??? Przepraszam, czy "Dziennikowi" ktoś płaci za zniechęcanie widzów do filmu Gibsona? Ja wiem, że "Wybiórcza" potrafi się bawić takimi klockami, no, ale "Wybiórcza" to co innego, to cała ideologia :). A "Dziennik"? Do niedawna byli całkiem nieszkodliwi...
A antysemityzm Gibsona? Śmiech na sali. W grudniowym "Filmie", zamiast pisać o "Apocalypto" (a przecież jest o czym pisać) Pan Jakiś Tam wysmarował wielki artykuł na temat tego, jaki to Gibson jest zły, jaki bezczelny, jaki wielki z niego Antysemita. A facet przecież 'tylko' usunął kilka zdań z "Pasjii" (aby było grzeczniej) i wypił za dużo. Czy ktoś robi wielkie halo, gdy upije się jakaś inna gwiazda? Nie. Donosy na temat wygłupów Lindsay Lohan giną w kolumnach Różowych Pudelków, a o Colinie Farrellu pisze się jako o "pijaku", z tym, że ten "pijak" pełni rolę pozytywną jak najbardziej, patrzcie, jaki chłopak jest rozrywkowy, ale z niego artysta. A Gibson? Nie no, Gibson ma schizofrenię. Był antysemitą, zanim ktokolwiek obejrzał "Pasję". Jest antysemitą, bo nie chce mediom opowiadać o swoim ojcu. Jest antysemitą, bo kocha własnego ojca (który ma kontrowersyjny pogląd na świat. Akurat kontrowersyjny w złą stronę). I jak tu mediom wierzyć?
A antysemityzm Gibsona? Śmiech na sali. W grudniowym "Filmie", zamiast pisać o "Apocalypto" (a przecież jest o czym pisać) Pan Jakiś Tam wysmarował wielki artykuł na temat tego, jaki to Gibson jest zły, jaki bezczelny, jaki wielki z niego Antysemita. A facet przecież 'tylko' usunął kilka zdań z "Pasjii" (aby było grzeczniej) i wypił za dużo. Czy ktoś robi wielkie halo, gdy upije się jakaś inna gwiazda? Nie. Donosy na temat wygłupów Lindsay Lohan giną w kolumnach Różowych Pudelków, a o Colinie Farrellu pisze się jako o "pijaku", z tym, że ten "pijak" pełni rolę pozytywną jak najbardziej, patrzcie, jaki chłopak jest rozrywkowy, ale z niego artysta. A Gibson? Nie no, Gibson ma schizofrenię. Był antysemitą, zanim ktokolwiek obejrzał "Pasję". Jest antysemitą, bo nie chce mediom opowiadać o swoim ojcu. Jest antysemitą, bo kocha własnego ojca (który ma kontrowersyjny pogląd na świat. Akurat kontrowersyjny w złą stronę). I jak tu mediom wierzyć?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2006, 14:56





