Co do znikania, to tutaj akurat doszukujecie się błędów na siłę, zamiast uważniej te filmy oglądać. Zwłaszcza, że "nowa trylogia" a dokładniej jedna z ostatnich scen "Zemsty Sithów" rozmowa Yody z Obi-Wanem świetnie i bardzo dobrze to wyjaśnia.
W "Mrocznym widmie" ciało Qui Gon Jinna zostaje spalone, zresztą w ładnie nakręconej scenie. W "Ataku klonów" w scenie wymordowania wioski Tuskenów i następnie w przejściu do świątyni Jedi, słyszymy z offu głos Qui Gon Jinna, wołającego Anakina. Zaś w "Zemście Sithów" podczas rozmowy Yody z Obi-Wanem na temat przyszłości dzieci, dowiadujemy się, że Qui Gonowi udało się znaleźć drogi do nieśmiertelności, czy coś w tym stylu. Z tej rozmowy wynika, że Qui Gon objawił się Yodzie jako "duch". I później Obi-Wan i Yoda sami wgłębiają się w te tajniki Mocy, których nie zna Vader. I tak też Obi-Wan znika i następnie może pojawiać się jako duch i dalej prowadzić Luke'a. Zaś Yoda, który najwidoczniej jako wielki mistrz jeszcze mocniej zagłębił te tajniki Mocy, znika całkowicie już nawet z ubraniem.
A w ogóle "Star Wars" to nie science fiction tylko space fantasy.
W "Mrocznym widmie" ciało Qui Gon Jinna zostaje spalone, zresztą w ładnie nakręconej scenie. W "Ataku klonów" w scenie wymordowania wioski Tuskenów i następnie w przejściu do świątyni Jedi, słyszymy z offu głos Qui Gon Jinna, wołającego Anakina. Zaś w "Zemście Sithów" podczas rozmowy Yody z Obi-Wanem na temat przyszłości dzieci, dowiadujemy się, że Qui Gonowi udało się znaleźć drogi do nieśmiertelności, czy coś w tym stylu. Z tej rozmowy wynika, że Qui Gon objawił się Yodzie jako "duch". I później Obi-Wan i Yoda sami wgłębiają się w te tajniki Mocy, których nie zna Vader. I tak też Obi-Wan znika i następnie może pojawiać się jako duch i dalej prowadzić Luke'a. Zaś Yoda, który najwidoczniej jako wielki mistrz jeszcze mocniej zagłębił te tajniki Mocy, znika całkowicie już nawet z ubraniem.
A w ogóle "Star Wars" to nie science fiction tylko space fantasy.
20-09-2011, 17:08





