nie znam praktycznie krótkiego metrażu, ale szalenie podobał mi sie ostatnio "West Bank Story", czyli kilkunastominutowy musical romantyczno-wojenny, nagrodzony zresztą w tym roku Oscarem. palce lizać.
i podpisuję sie pod zachwytem nad krótkometrażówkami Lyncha - smakowita abstrakcja 8)
i podpisuję sie pod zachwytem nad krótkometrażówkami Lyncha - smakowita abstrakcja 8)
01-06-2007, 21:55





