"The Killing of Sister George" Roberta Aldricha z 1968 roku. Opowieść o zawodowych i prywatnych rozterkach nadużywającej alkoholu podstarzałej gwiazdy brytyjskiej opery mydlanej, której ekscesy na planie sprawiają, iż grozi jej odsunięcie od produkcji, a intymny związek z dużo młodszą od siebie kobietą, równie uroczą co infantylną, zaczyna chylić się ku końcowi. Niebanalne spojrzenie na starość, miłość i telewizję okraszone dobrą grą aktorską i rozbudowaną psychologią postaci.
"Niech da mi panna dwa miliony rurek z kremem"
17-02-2012, 23:44





