Zaryzykowałem i nie żałuję. Klawa przygodówka, która nawet nie stara się być realistyczna, ale za to bardzo szczerze chce przywołać ducha wyczynów kultowych gunslingerów sprzed wieku. Zdawałoby się, że twórcy w bardzo nienachalny, nostalgiczny sposób chcą powiedzieć, że stare metody wymierzania sprawiedliwości (nie egzekwowania prawa!) by się teraz przydały jak cholera. Oczywiście wszystko na poziomie samej idei, bo wykonanie jest zaplanowane raczej jako maksymalnie przyjemne, bez ryzyka zniesmaczeniem brudem czy przypływem współczucia dla slumsów i dorzuceniem się im do zasiłków.
Olyphant tradycyjnie jest pizdą, która miała farta i dostała zajebistą rolę. Serio, ten fagas musi od niechcenia zgadywać co tydzień szóstki w totka chyba. Niepojęte jest dla mnie jakim cudem mu się udaje co raz dostać taką rolę, że nawet kultowe kwestie dukane od tyłu by zakryły całkowicie przeraźliwą cipowatość Tymoteusza. Choć muszę przyznać, że mniej się marze niż w "Deadwood" czy "Szklanej Pułapce 4". Niestety to tylko jedna wada mniej z miliarda innych. Trzeba wielkich pokładów dobrej woli, samozaparcia i ułańskiej fantazji, żeby przyjąć go jako marshala.
Ogólnie serial jest bardzo spoko. Zrobiłem pierwszy sezon na jednym tchu. Fajne teksty, fajne postacie, fajny kontekst, fajne akcje. Żadna tam poważna sensacyja, czy kryminał. Ot takie ciepłe "ale klawo by było gdyby...". Dziś zabieram się za drugą serię.
Olyphant tradycyjnie jest pizdą, która miała farta i dostała zajebistą rolę. Serio, ten fagas musi od niechcenia zgadywać co tydzień szóstki w totka chyba. Niepojęte jest dla mnie jakim cudem mu się udaje co raz dostać taką rolę, że nawet kultowe kwestie dukane od tyłu by zakryły całkowicie przeraźliwą cipowatość Tymoteusza. Choć muszę przyznać, że mniej się marze niż w "Deadwood" czy "Szklanej Pułapce 4". Niestety to tylko jedna wada mniej z miliarda innych. Trzeba wielkich pokładów dobrej woli, samozaparcia i ułańskiej fantazji, żeby przyjąć go jako marshala.
Ogólnie serial jest bardzo spoko. Zrobiłem pierwszy sezon na jednym tchu. Fajne teksty, fajne postacie, fajny kontekst, fajne akcje. Żadna tam poważna sensacyja, czy kryminał. Ot takie ciepłe "ale klawo by było gdyby...". Dziś zabieram się za drugą serię.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
22-02-2012, 13:22





