Bardzo brakuje Jane'a, ale Azjatę z "Szybkich..." też lubię. Film wygląda spoko, choć niektóre linijki czerstwe ("Czy możemy posłuchać czegoś z TEGO wieku?" to taki dialogowohumorystyczny banał, że szok). Ale poza tym to ciągle Walter Hill reżyserujący Stallone'a z Rką. No i Slater najwyraźniej dostaje ze śrutówki w ryj, więc ekstra :)
(17-08-2012, 12:56)Motoduf napisał(a): Wygląda jak film straight-to-DVD, ale i tak lepiej, niż ten ze Schwarzeneggerem ;)Teraz wszystko, co nie miażdży oczu ewidentnym miliardowym budżetem wygląda jak strejt-tu-DVD :)
17-08-2012, 13:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 13:04 przez Gal Anonim.)





