Jak pisałem w krótkiej piłce - film koksi. Kevin Bacon w roli Sebastiana jest jednym z największych dupków jakie widziałem - zero szacunku dla ludzi i zwierząt (Jutro zabijemy gorylicę. Żartuję, zrobimy to za kilka tygodni), rozbuchane ego i ogólnie nie da się go lubić. I naprawdę poważne podejście do kwestii niewidzialności. Twoja CAŁE ciało jest niewidoczne - w tym powieki, więc jesteś wrażliwy na światło. W życiu nie wpadłbym na to, gdybym robił podobny film.
No i ta krwawa brutalność i bohaterowie. Najpierw oni - ruda wylewa całą krew, by zobaczyć ślady Hollow Mana. Ale zostawia jeden worek, by go oblać. Kolejno - jeden z naukowców musi zostać sam przy umierającym koledze. Tamuje krew bezradny i miota przekleństwami ze strachu. Brolina dźgnięto łomem i zamknięto w jakimś składziku. Co robi laska, gdy nie pod ręką bandaży? W desperacji bierze mocną srebrną taśmę i zakleja nią ranę (wyobrażam ten ból przy odklejaniu). Co robić, gdy widać cię przez termowizję? Zwiększasz dopływ ciepłego powietrza. Ustawiasz bombę zegarową, ale łamiesz klawiaturę, by nie można było zatrzymać czasu. Nie no, logika mnie powala (w pozytywnym sensie).
A teraz sceny mordów itp. Mój numer uno to jak Sebastian podnosi Cartera i odrzuca go. I kolo obrywa szyją wystającym kawałkiem żelastwa. Krótkie i proste, ale za to bardzo mocne i drastyczne.
Reasumując - film koksi.
No i ta krwawa brutalność i bohaterowie. Najpierw oni - ruda wylewa całą krew, by zobaczyć ślady Hollow Mana. Ale zostawia jeden worek, by go oblać. Kolejno - jeden z naukowców musi zostać sam przy umierającym koledze. Tamuje krew bezradny i miota przekleństwami ze strachu. Brolina dźgnięto łomem i zamknięto w jakimś składziku. Co robi laska, gdy nie pod ręką bandaży? W desperacji bierze mocną srebrną taśmę i zakleja nią ranę (wyobrażam ten ból przy odklejaniu). Co robić, gdy widać cię przez termowizję? Zwiększasz dopływ ciepłego powietrza. Ustawiasz bombę zegarową, ale łamiesz klawiaturę, by nie można było zatrzymać czasu. Nie no, logika mnie powala (w pozytywnym sensie).
A teraz sceny mordów itp. Mój numer uno to jak Sebastian podnosi Cartera i odrzuca go. I kolo obrywa szyją wystającym kawałkiem żelastwa. Krótkie i proste, ale za to bardzo mocne i drastyczne.
Reasumując - film koksi.
29-12-2012, 11:10





