Z pierwszej czesci zapamietalem tylko to wielkie pudlo, ktore jest notabene podpisem zabojcy oraz scene z haczykami w pokoju (takie proste, a zarazem sprytne). Film razi glupota na odleglosc wraz z samym zabojca i ekipa ratujaca dziewczyne (brzydka w ogole nie jest w moim typie, krotkie wlosy to moze nosic chlopak). Po pierwsze nie jest straszny, a po drugie efekty CGI raza w oczy, a szkoda, moglby wyjsc z tego niezly slasher. Zgodze sie co do wizualizacji, tutaj nie ma zbytnio zastrzezen, ale niestety nie ratuje to filmu.
Co do bohaterow, nie ma mowy, zeby do nich sie przywiazac, albo chociaz wykazac troche empatii dla nich, po prostu kazdy zyczy im smierci :)
Jak dla mnie na plus scena w dyskotece :) mozna sie posmiac, ale wg mnie nie smialbym sie, gdyby takie cos spotkaloby mnie :)
Co do bohaterow, nie ma mowy, zeby do nich sie przywiazac, albo chociaz wykazac troche empatii dla nich, po prostu kazdy zyczy im smierci :)
Jak dla mnie na plus scena w dyskotece :) mozna sie posmiac, ale wg mnie nie smialbym sie, gdyby takie cos spotkaloby mnie :)
09-02-2013, 00:16





