Na pewno nie byłoby to tak efekciarskie jak przedstawiono to we filmie. No ale przepraszam.... jeżeli mamy być poważni i na serio chcemy dokonać zemsty i ukarać winnych to nie bawimy się w durne podchody narażając się na wykrycie a tym samym zostać samemu zlikwidowanym przez tych, których chcemy zlikwidować. Samo zabijanie bandziorów eliminując ich po kolei zasiałoby panikę szeregach wroga, bo nikt z nich by nie wiedział kogo dosięgnie kolejna kula. A tak mamy efektowną ale równocześnie naiwną i niepoważną rozgrywkę, która w poza filmowej rzeczywistości nie miałaby szans na sukces. Może po prostu oczekiwałam od filmu czegoś innego - nastawiłam się na poważne kino zemsty a dostałam coś zupełnie innego. Więc stąd moje rozczarowanie.
26-06-2013, 21:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-06-2013, 21:28 przez Monika.)





