Wczoraj obejrzałem, solidny filmik. Tak jak mówili przedmówcy - zdjęcia, Jimmy i akcyjka na plus. Dla mnie jednak był pewien motyw fantastyczny, np. w scenie z kolesiem, który wypakował cały rewolwer w Jimma (i nic). Na plus jeszcze przemoc (zero CG krwi) i Jason z True Blood (nie irytował, a na końcu udowodnił, jaki z niego sharpshooter :) ). Ogólnie to miałem wrażenie, jakby film się momentami średnio kleił, kolejne egzekucje Aborygena były fajne, ale wydawały się jakby pomyślane przed właściwą fabułą i wrzucone na chybcika.
Mimo wszystko, daje 7/10, bo lubię australijskie klimaty i plemienne motywy:).
Mimo wszystko, daje 7/10, bo lubię australijskie klimaty i plemienne motywy:).
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
24-07-2013, 13:34





