No to sorry, ale nie wyglądała na szczegolnie upokorzoną - reżyser musiał posiłkować sie kamieniowaniem przez dzieci, żeby pokazać, jak jest jej źle. No i twierdzeniem, że blizny zniszczyły jej życie, że nie może już pracować gdzie pracowała (choć w drugiej połowie odzyskała pracę BEZ NAJMNIEJSZYCH PROBLEMÓW), że... no nie wiem, że jest nieszczęśliwa? Bo co konkretnie? Znalazła sobie hot faceta bez problemu - nawet nie wspomniał o jej bliznach. To, co pokazuje czy sugeruje film, nie uzasadnia tego, jak się ta głupia krowa zachowywała. Tutaj facet jej mówi, że zastrzelili mu żonę i córkę, a ona odpowiada tym, że czasem widzi nadzieję. Bo ma przecież parę blizn. Mógłbym jej uwierzyć, gdyby wyglądała tak:
![[Obrazek: weird_picture_facial_reconstructive_surgery.jpg]](http://crystalmoth.com/pictures/100509/weird_picture_facial_reconstructive_surgery.jpg)
a nie jak Noomi Rapeface z najmniejszymi bliznami w historii wypadków samochodowych.
EDIT:
Swoją drogą, wątek Colina też spierdolili dokumentnie. Facet latami planuje zemstę, zostawia ślady, oszczędza największego wroga na później - a kiedy dochodzi co do czego, pozwala wykonać wyrok komuś innemu. I co? Nawet się tym nie przejmuje - przystaje nad ciałem z pistoletem i już ma strzelić, ale... a, chuja z tym, nie warto. NIE WARTO?! Chęć wpakowania mu kulki motywowała cię przez DWA LATA! Pół godziny wcześniej chciałeś ZGINĄĆ, zabijając tego faceta. Powinieneś władować mu w twarz cały magazynek, rozciąć czaszkę i rozdeptać mózg!
Co za pieprzony cymbał pisał scenariusz? Albo raczej - jaki cymbał kazał go przepisać, żeby na końcu była scena akcji i hepi end?
Przy okazji: może ktoś wyjaśnić, w jaki sposób Colin wskoczył ciężarówką na drugie piętro domu?
![[Obrazek: weird_picture_facial_reconstructive_surgery.jpg]](http://crystalmoth.com/pictures/100509/weird_picture_facial_reconstructive_surgery.jpg)
a nie jak Noomi Rapeface z najmniejszymi bliznami w historii wypadków samochodowych.
EDIT:
Swoją drogą, wątek Colina też spierdolili dokumentnie. Facet latami planuje zemstę, zostawia ślady, oszczędza największego wroga na później - a kiedy dochodzi co do czego, pozwala wykonać wyrok komuś innemu. I co? Nawet się tym nie przejmuje - przystaje nad ciałem z pistoletem i już ma strzelić, ale... a, chuja z tym, nie warto. NIE WARTO?! Chęć wpakowania mu kulki motywowała cię przez DWA LATA! Pół godziny wcześniej chciałeś ZGINĄĆ, zabijając tego faceta. Powinieneś władować mu w twarz cały magazynek, rozciąć czaszkę i rozdeptać mózg!
Co za pieprzony cymbał pisał scenariusz? Albo raczej - jaki cymbał kazał go przepisać, żeby na końcu była scena akcji i hepi end?
Przy okazji: może ktoś wyjaśnić, w jaki sposób Colin wskoczył ciężarówką na drugie piętro domu?
28-07-2013, 14:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2013, 14:03 przez military.)






