(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): Ale oglądasz filmy skierowane do nich, więc pasujesz tam jak ulał
Po pierwsze - filmy skierowane do nich (gimbusów)? Takimi stwierdzeniami pokazujesz skąd przybyłeś i życzę ci szybkiego powrotu na forum nowego, żółtegołba.
(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): No bo to są pierdoły, na które można przymknąć oko.
Zawsze gdy ktoś rzuca filmowi słabe aktorstwo stwierdzasz, że do pierdoły? Dobrze dla ciebie.
(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): To samo z nadmiarem wątków, II część - wszystkie sceny przed bitwą na Hoth zupełnie niepotrzebne (...)
Te 15 minut (!) było niepotrzebne? Nice. A ja myślałem, że miało pokazać widzowi w jakiej sytuacji znajduje się rebelia, co z Lukem (pokazanie, że jego umiejętności używania mocy wzrosły i jak dalej ma je szkolić), nakreślenie napięcia na linii Han-Leia, i ogólne przypomnienie postaci z poprzedniej części, ich historii i motywacji. Tyle lat żyłem w błędzie.
(22-03-2014, 11:15)katedra napisał(a): (...) już nie wspomnę o dziurawej fabule całej trylogii, która rozpoczyna się od...końca,a twórcy bawią się w facetów od sit-comów i robią kwiatki w stylu "jestem twoim ojcem".
Od końca? Patrz, a ja myślałem, że zaczyna się od początku i leci chronologicznie przez Nową nadzieję, do Imperium kontratakuje i w końcu do Powrotu Jedi.
Chyba jesteś za młody, żeby zrozumieć kiedy powstawały te filmy, i że trylogia =/= saga.
I nie widzę w SW większych dziur w fabule, a już na pewno nie ma żadnej w tym, że Vader jest ojcem Luke'a.
22-03-2014, 11:30






