Swoją drogą reżyser i scenarzyści mieli bardzo ułatwione zadanie. Naprawdę ciężko byłoby stworzyć film gorszy od książki. A nawet jeśli będzie to katastrofa (ciągle mniejsza od książki), to każdy normalny człowiek wzruszy ramionami i powie "No cóż, z gówna bata nie ukręcisz, przynajmniej się starali". :)
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
06-02-2015, 19:17






