(13-02-2015, 19:06)Mierzwiak napisał(a): Nie wierzę, żeby to było gorsze od Zmierzchu, a już tym bardziej od filmu Wachowskich.Jest gorsze i jednoczesnie lepsze od Zmierzchu. Zmierzch (przynajmniej ten, który ja widzialem - ostatni) byl fajny, bo tam byla chociaz jakas kiczowata akcja i beka. Jednak 50 shades ma taki potencjal parodystyczny, ze bania mała. Do obejrzenia w grupie, z alkoholem czy paleniem to idealny materiał, bo nawet sceny seksu nie są tak wyuzdane, by ogladanie w towarzystwie budziło jakiś dyskomfort. ;)
13-02-2015, 22:06





