(26-08-2015, 11:51)military napisał(a):Przecież nikt nie twierdzi, że problemem bohaterów jest obce miasto i te kilka dni Ono tylko wzmacnia uczucie samotności. To takie niesamowite, że ludzie gorzej radzą sobie ze swoimi osobistymi problemami (nieważne w tej chwili czy Twoim zdaniem przesadzonymi czy nie) w obcym miejscu?Cytat:są sami w obcym mieście
Na tydzień.
Dziecko lepiej przetrwałoby tydzień w obcym mieście.
Ona czuje się źle w związku. Ty sugerujesz, że jest głupia, bo on ją przytula (lol) i taki przystojny i bogaty. A jak jej źle to niech jedzie do matki na tydzień. Nosz kurwa, żyć nie umierać. Problem rozwiązany. Tyle że z Twojej perspektywy. Nie chcę robić wycieczek osobistych, bo granica została przekroczona, ale może masz inne priorytety niż bohaterka. I bohater.
O sposobie filmowania co napisałeś? Że powolna narracja? Nikt tego nie kwestionuje. Gdybyś napisał, że nie rozumiesz problemów bohaterów i się nudziłeś, myślę, że nikt by cię nie próbował nawracać. Ale fatalnie napisane postaci? Film nie ma racji bytu? Nie ma historii?
A to i tak wszystko o filmie, którego nie skonczyleś, ale piszesz ze film to zamknięta całość.
26-08-2015, 12:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2015, 12:32 przez PropJoe.)





