Zobaczę scenkę jutro, bo przegrzeje mi laptopa.
Ale już teraz powiem, że nie była to dla mnie zmiana szczególnie upierdliwa. McDiarmid był już w E6, więc to nie tak jak z Haydenem.
OT rzeczywiście jest dość skondensowane (Tattoine, Hoth, Yavin, Endor i parę statków kosmicznych, jeśli dobrze liczę), ale właśnie tym bardziej to galaktyczne świętowanie jest nie na miejscu. To był film skupiony na bohaterach, cała seria miała inna skalę niż prequele. Ich świętowanie było osobistą celebracją w gronie, z którym widz się zżył. A tu nagle JEB - CGI z innej bajki, projekty z innej bajki (Naboo widać oparło się imperialnej dewolucji), skala z innej bajki i... WEESA FREE! A spierdalaj, Jar Jar.
EDIT: ja tam despecialized nie widziałem, ale ogólnie nie przepadam za faneditami, więc dla mnie to nie istnieje.
Ale już teraz powiem, że nie była to dla mnie zmiana szczególnie upierdliwa. McDiarmid był już w E6, więc to nie tak jak z Haydenem.OT rzeczywiście jest dość skondensowane (Tattoine, Hoth, Yavin, Endor i parę statków kosmicznych, jeśli dobrze liczę), ale właśnie tym bardziej to galaktyczne świętowanie jest nie na miejscu. To był film skupiony na bohaterach, cała seria miała inna skalę niż prequele. Ich świętowanie było osobistą celebracją w gronie, z którym widz się zżył. A tu nagle JEB - CGI z innej bajki, projekty z innej bajki (Naboo widać oparło się imperialnej dewolucji), skala z innej bajki i... WEESA FREE! A spierdalaj, Jar Jar.
EDIT: ja tam despecialized nie widziałem, ale ogólnie nie przepadam za faneditami, więc dla mnie to nie istnieje.
13-10-2015, 21:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 21:52 przez military.)






