Jest cała masa filmów na których się wychowaliśmy i które się nam obu podobają (z T2 i Aliens na czele), a przywołuję jego zdanie jako argument, że stara trylogia niekoniecznie rusza ludzi, którzy nie mają wobec niej żadnych sentymentów. Ktoś mający 30 lat na karku, kto nie za bardzo przepada za kinem targetowanym na dzieci/młodzież po obejrzeniu wszystkich części stwierdza, że Ep. II i III nawet spoko się oglądało (pomijając parę szczegółów), jednocześnie starą trylogię kwituje wzruszeniem ramion.
To tak na otrzeźwienie dla fanbojów OT którzy się na niej wychowali i nie są stanie uwierzyć, że ktoś może nie oceniać TESB na 10/10.
Dla mnie to też spoko filmy, ale szału nie ma, a jeszcze 10 lat temu miałem je w dupie i dopiero seans ROTS sprawił, że wróciłem do nich po dziesięcioletniej przerwie.
To tak na otrzeźwienie dla fanbojów OT którzy się na niej wychowali i nie są stanie uwierzyć, że ktoś może nie oceniać TESB na 10/10.
Dla mnie to też spoko filmy, ale szału nie ma, a jeszcze 10 lat temu miałem je w dupie i dopiero seans ROTS sprawił, że wróciłem do nich po dziesięcioletniej przerwie.
22-10-2015, 22:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2015, 01:08 przez Gieferg.)





