Jak dla mnie brakowało dramaturgii choćby w takich scenach jak śmierć wujostwa Luke'a w NH. Nie tylko ja nie odczuwałem tam żadnych emocji, ale chyba też Luke, dla którego to w zasadzie było na rękę, bo stwierdził tylko, że już go tu nic nie trzyma. Z perspektywy dzisiejszego widza i dzisiejszych filmów, także walki na miecze ogląda się już trochę z przymrużeniem oka, gdzie najsilniejsi Jedi walczą jak dzieci w przedszkolu na kije. Dlatego zgadzam się z Giefergiem, że "stara trylogia niekoniecznie rusza ludzi, którzy nie mają wobec niej żadnych sentymentów."
Co do wyparowania Obi-Wana to myślałem, że dzięki temu mógł pojawiać się jako duch mocy, ale Vader zginął bez takich efektów, a także powrócił jako duch.
Co do wyparowania Obi-Wana to myślałem, że dzięki temu mógł pojawiać się jako duch mocy, ale Vader zginął bez takich efektów, a także powrócił jako duch.
23-10-2015, 10:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2015, 10:22 przez Lambon.)





