Widzisz, mimo pozytywnego nastawienia (kurcze, przecież to 'Pratchett w kosmosie!') film nie rozbawił mnie. Ani przez sekundę. Miast absurdalnego humoru i interesujących nawiązań dostałem tony dosłowności i nieszczególnie interesującej groteski.
21-10-2007, 23:58





