(16-06-2017, 22:46)Huntersky napisał(a): Specjalnie zatrzymywałem te filmowe wstawki w menu, żeby popatrzeć sobie na rozmazane miecze w ruchu.Doszedłem najdalej do końcówki Tattooine, zaraz przed wyścigiem gra się crashowała.
Gra się crashowała, czy nie mogłeś pójść dalej i dlatego się crashowała? Gdyż szczerze ja miałem problemy z wejściem na trybuny. Stała tam grupka ludzi i nie mogłem się obok nich przecisnąć. Zdesperowany nawet ich zabijałem itd. I dopiero moja młodsza siostra grając odgadła, że trzeba było zagadać jednego gościa, który był w barze i który pracował u Watto. Gość nie chciał z nami rozmawiać, a więc trzeba było pójść pod ladę baru, gdzie jeździł droid barowy. Stanąwszy na rogu, droid podjeżdżał i można było u niego kupić drinka. Następnie trzeba było dać tego drinka gościowi od Watto, ten uznawał, że jesteśmy w porządku, ale chciał też drinka dla kumpla. A więc wracało się do baru i droida, brało kolejnego drinka i dawało temu drugiemu. I wtedy gość od Watto zaprowadzał nas dopiero do Watto, gdzie wiadomo załatwialiśmy nasze przedwyścigowe interesy. I potem można było bez problemu wejść na trybuny i spotkać się z Anakinem przy jego ścigaczu.
Oto ten bar:
![[Obrazek: latest?cb=20110204160833]](https://vignette4.wikia.nocookie.net/starwars/images/b/b4/7-Gee_Lounge.png/revision/latest?cb=20110204160833)
https://vignette4.wikia.nocookie.net/starwars/images/b/b4/7-Gee_Lounge.png/revision/latest?cb=20110204160833
Aha, jak się wskoczyło na scenę do grającej muzyki to wtedy Wookie zaczął do ciebie strzelać z jego gitaropodobnego instrumentu
Ale w grę trzaskałem sporo i na początku byłem mega słaby w walkę na miecze, a więc wstyd się przyznać, ale w mej pierwszej grze pokonałem Maula wyrzutnią rakiet, a nie świetlnym mieczem :/ Wiem, wiem trochę wstyd i strasznie niecywilizowane jak na Obi-Wana. Ale potem nauczyłem się już tak wymiatać mieczem, że już nie korzystałem z blastera, granatów itd.
(16-06-2017, 22:52)Mierzwiak napisał(a): Co prawda można zaliczyć wszystkie epizody w wersji LEGO, ale marzyłyby mi się takie rozbudowane wersje filmów na poważnie, zrobione z całym dobrodziejstwem współczesnych możliwości graficznych. Pomarzyć...
Nie wiem, czy nie było jakiejś wersji "Zemsty Sithów" na PlayStation, czy XBoxa. Ale fakt, że potem ubolewałem, że wraz następnymi epizodami na komputer była bieda.
17-06-2017, 03:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2017, 03:27 przez Lawrence.)






