to prawda. po prostu cała ta otoczka filmu (podupadłe miasto itp. itd. ) przypominała mi trochę momentami Children of Men i jakoś mi się skojarzyło.
naturalnie, z góry mówię, że jeden film do drugiego ma się jak pięść do nosa, żeby nie było.
naturalnie, z góry mówię, że jeden film do drugiego ma się jak pięść do nosa, żeby nie było.
Aktualnie rządzi: ja
02-01-2008, 17:05





