Oconnel napisał(a):Na minus można zaliczyć nielogiczne zachowania Nevilla. Przykładowo, sam wpada w pułpakę którą wcześniej sam założył.
Mnie się wydawało, że to stwory nocką poszły po rozum do głowy i założyły na niego pułapkę. Chyba nie stawiałby w pułapce kumpla? Freda, znaczy. Niejednoznaczne to, ale naprawdę nie pomyślałem, że to mogła być jego własna pułapka.
Skończyłem oglądać kwadrans temu i nie narzekam :) Prócz faktycznie słabiutkich efektów całość się broni, a przejrzawszy wcześniej niniejszy wątek zawiesiłem na czas seansu krytycyzm na kołku, by nie raziły mnie białe plamy w scenariuszu.
Nawet nie planowałem oglądania, przypadkiem wyszło :)
Najbardziej mi się podobały sceny z manekinami. Pokazują dobitnie, iż człowiek jest zwierzęciem stadnym, a samotność to wyrok śmierci z odroczeniem.
fb.com/bart.poznaniak
19-01-2008, 01:58






