Mierziwak napisał(a):Oglądanie tej antycznej kupy było dla mnie katorgą. A tak chwalona walka Achillesa i hektora okazała się być niezłym usypiaczem - co w tym takiego świetnego? Nie rozumiem.
Cóż, ten pojedynek jest dokładnie tym czym powinien być dobry pojedynek. Po pierwsze ze względu na to jak wygląda - nie ma tu przeginania jak to współcześnie wygląda jakiś pierdółek jak w pojedynkach w stylu Matrixów czy choćby Piratów z Karaibów, które potrafią człowieka na śmierć zanudzić. Poza tym nie mamy to pojedynku zły-dobry. Niby Hektor jest ten bardziej dobry, ale wiadomo, że kto by nie wygrał trudno się będzie cieszyć z jego zwycięstwa kiedy ten drugi będzie trupem.
Jedyną wadą tego pojedynku jest to, że o ile widz nie jest tumanem, który nigdy nie słyszał takiego słowa jak "Iliada" - z góry zna wynik.
A jeśli ten pojedynek jest słaby, to poproszę o wskazanie mi lepszego pod względem choreografii i dramaturgii pojedynku na broń białą (i nie, w Gwiezdnych Wojnach, Władcy Pierścieni, Piratach z Karaibów takowego na pewno nie było).
03-11-2007, 18:36





