Zebrało mi się na wspomnienia. Pierwsze wersje Star Wars jakie miałem, to przegrane kasety VHS od kogoś kto - chyba - miał oryginalne. Na kasecie nie było reklam, tylko dokument o odnawianiu danej części (z lektorem PL), a potem film z napisami (tata musiał nam czytać). Właśnie znalazłem te dokumenty, choć bez lektora. Fajnie było do tego wrócić. 

17-12-2017, 21:13





