Moja Star Warsy bardzo lubi, przy czym widziała na razie tylko I-VI, ulubioną częścią jest ROTS, najmniej lubianą TPM. Oglądaliśmy w kolejności chronologicznej, po ep.I nie była za bardzo zainteresowana, ale zmieniło się to już przy ep.II, a III przesądziła sprawę i prezentem na dzień dziecka została figurka Vadera :D
No i Flash Gordon był już oglądany ze cztery razy.
"Duel" dało radę (gorzej niż JP czy Jaws, ale jednak), choć najbardziej interesowało ją co będzie jak bohater w końcu dojedzie tam, gdzie jechał, a tu zonk :P
Jak tak sięgam pamięcią wstecz, to mój młodszy brat, który oglądał filmy ze mną, zaliczył T1 i T2 w wieku lat 9-ciu.
Tak w ogóle to z Arnolda na początek dobry jest Conan Niszczyciel.
Jeszcze co do Titanica (łyknięty na raz, ale ona wszystko ogląda na raz, łącznie z rozszerzonym Powrotem Króla) - zestresowała się trochę w momencie paniki w trakcie ewakuacji i stwierdziła, że mam jej powiedzieć czy się uratują, bo inaczej dalej nie ogląda. Wybrnąłem z tego przypominając, że na początku filmu była przecież pokazana stara Rose. Wystarczyło :)
Zaliczyliśmy też ostatnio obie części Ghostbusters, Beetlejuice, Crittersy 1 & 2, Robot Jox oraz z nowszych filmów Pacific Rim, 47 Roninów i Lone Rangera. Wszystko weszło gładko, nieco gorzej Captain America: First Avenger, bo jednak wojenne klimaty ją znudziły. Jakiś czas temu dobrze się sprawdziły obydwa "Huntsmany".
Moja lubi bardziej te z postaciami kobiecymi typu Catwoman / Batgirl, czyli Returns i B&R. W sumie najmniej chyba jedynkę, bo Forever to już widziała z pięć razy.
No i Flash Gordon był już oglądany ze cztery razy.
"Duel" dało radę (gorzej niż JP czy Jaws, ale jednak), choć najbardziej interesowało ją co będzie jak bohater w końcu dojedzie tam, gdzie jechał, a tu zonk :P
Cytat:Teraz zastanawiam się nad Terminatorem, ale to chyba za duży hardkor dla niespełna siedmiolatkiTeż mi się tak wydaje. Przemoc dość ostra, a poza tym chyba wolałbym nie tłumaczyć jeszcze dziecku co właściwie Kyle i Sara robią w tym łóżku :P W Titanicu przeszło, bo tam ledwo co widać, ale tu...
Jak tak sięgam pamięcią wstecz, to mój młodszy brat, który oglądał filmy ze mną, zaliczył T1 i T2 w wieku lat 9-ciu.
Tak w ogóle to z Arnolda na początek dobry jest Conan Niszczyciel.
Jeszcze co do Titanica (łyknięty na raz, ale ona wszystko ogląda na raz, łącznie z rozszerzonym Powrotem Króla) - zestresowała się trochę w momencie paniki w trakcie ewakuacji i stwierdziła, że mam jej powiedzieć czy się uratują, bo inaczej dalej nie ogląda. Wybrnąłem z tego przypominając, że na początku filmu była przecież pokazana stara Rose. Wystarczyło :)
Zaliczyliśmy też ostatnio obie części Ghostbusters, Beetlejuice, Crittersy 1 & 2, Robot Jox oraz z nowszych filmów Pacific Rim, 47 Roninów i Lone Rangera. Wszystko weszło gładko, nieco gorzej Captain America: First Avenger, bo jednak wojenne klimaty ją znudziły. Jakiś czas temu dobrze się sprawdziły obydwa "Huntsmany".
Cytat:Batmany Burtona już dawno temu widziała, jedynkę nawet dwu- czy trzykrotnie (dwójki nie lubi).
Moja lubi bardziej te z postaciami kobiecymi typu Catwoman / Batgirl, czyli Returns i B&R. W sumie najmniej chyba jedynkę, bo Forever to już widziała z pięć razy.
26-02-2018, 00:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2018, 01:50 przez Gieferg.)





