Nie wspominając, że samo założenie jego oryginalnego wąta jest kuriozalne. Bo nawet jeżeli przyjąć, że Hamill nie jest gwiazdą (jest), a jedynie uznać go za jakąś tam kultową gwiazdkę w nerdowskim poletku, to i tak jego występ w skromnym Wiedzminie, byłby czymś co światowe, popkulturowe internety i media, rozgłaszałyby jak wielką nowinę. Więc nie wiem czemu się dziwi, że ludzi jara taka możliwość.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
07-03-2018, 21:31





