(10-05-2018, 16:42)al_jarid napisał(a): "Predators" jest bardzo spoko. Jak na mój gust, oczywiście.
Oczywiście, że na Twój gust. Ja nie znoszę tego filmu :) Karykaturalny rimejk jedynki. Tylko nie wiem, którą scenę bym wybrał z zestawu jako najbardziej żałosną - Ruska, który robi za Blaina, z wiadomej sceny czy może Yakuze - Billy'ego czy scenę ze smarowaniem się błotem/spadaniem do rzeki :)
Jak tak sobie przypominam to jedną z niewielu rzeczy, które tam mi się podobały to był ten motyw pułapki, za który robił Trejo. Tylko też - co z tego, jak geniusze to rozgryzły. Taka zmarnowana szansa.
A jak pomyśleć to było to nic innego, jak odwrócenie pułapki z pierwszego filmu. Czy znowu wtórność.
(10-05-2018, 16:58)SonnyCrockett napisał(a): Tak w ogóle to WTF? Gdzie lala co wszystkich napierdala? Ewidentnie brak w tym filmie silnej postaci kobiecej. Seksizm.
To będzie 1 z dwóch pozytywów filmu. Drugim jest Munn.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
10-05-2018, 18:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2018, 18:36 przez shamar.)





