(22-06-2018, 13:13)Craven napisał(a): Później wciąż jest bardzo dobrze, choć 3.11 to pierwszy odcinek tego sezonu który mnie mocno znużył. W sumie poza finałowym motywem z Behemotem, straszna lipa.
Dla mnie odwrotnie. Od połowy sezonu serial zalicza mocny wzrost formy. Te polityczne przepychanki mnie trochę wynudziły, zwłaszcza, że zrobili z Errinwrighta takiego villaina co podkręcając wąs ładuje związaną laskę na tory.
Wspomniany odcinek dość przyjemny zwłaszcza, że interakcje na linii kapitan/xo Behemotha to najmocniejszy punkt tej serii. Powrót wiadomokogo bardzo udany. Fajnie zagrane, z luzem na gaciach.
Efekty są dziwnie nierówne. Od fenomenalnych (rozwalenie pilota tego rockhoppera który wleciał w pierścień, no rewelka przewijałem i przewijałem), do takich w których statki kosmiczne wyglądają jak z dziesięcioletniej gry.
Fianał jutro oblecę
16-07-2018, 22:45





