Bo film to wysiłek zespołowy i najlepsze filmy w historii to te w których przez jakieś zrządzenie losu (lub dobrą rękę reżysera, którego jednym z ważniejszych zadań jest właśnie dobranie ekipy) zebrała się grupa ludzi, którzy idealnie się dopełniali. Bez wizji Lucasa, montażu jego żony, muzyki Williamsa, charyzmy aktorów i innowacyjności ekipy od efektów Star Wars nie byłyby tak dobrym filmem. Po prostu. W ekipie musi zgrzytać, musza być kreatywne tarcia. Inaczej wychodzi prequel trilogy
06-02-2019, 09:45





