(17-02-2019, 17:12)Paszczak napisał(a): zresztą ten serial nawet w słabszych momentach bije na głowę inne telewizyjne space opery.
Yyyy, nope - brakuje mu sporo zarówno do Firefly, BSG, jak i na przykład Babilonu i Pickardowych Treków.
Niemniej fajne patrzydło, ogółem dobra rzecz. Ma to swoje problemy (nawet dość sporo) i tak po prawdzie to wciąga na dobre gdzieś tak od połowy, bo wcześniej jest zwyczajnie zbyt letnie, za bardzo polityczne i z dość mało wyrazistymi bohaterami, by się tym jakoś mocniej przejąć. Niemniej historia rozbudowuje się całkiem zgrabnie, a wszelkie wątki nieźle się ze sobą zawiązują (choć kilka można by wywalić bez szkody dla reszty - np. irytującą panią pastor, a już na pewno jej wątek rodzinny od czapy, czy ekipę telewizyjną). Na plus zakończenie - satysfakcjonujące i pozostawiające furtkę (bardzo jestem ciekaw czwartej serii) - oraz pojawienie się Strathairna, który ładnie pokozaczył w trzecim sezonie, bodaj najlepszym z całości. No i Amos, którego nie da się nie lubić. Na minus pani polityk aka chodząca reklama Prady, wątek miłosny (zdecydowanie zbyt szybko rozegrany i skonsumowany), porzucenie w pewnym momencie postaci Dawesa i Johnsona. No i przy tak realistycznym podejściu mogli sobie naprawdę darować efekty dźwiękowe w kosmosie. Generalnie jednak fajna odtrutka po finale GoT.
8/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
07-07-2019, 15:04





