Lawrence jest moim zdaniem zbyt surowy, no ale to nie jest dobra kontynuacja.
Jeśli pierwszy film zrodził się z tego, że ktoś wpadł na dobry pomysł, tak sequel aż za bardzo wygląda na efekt zorganizowanej na siłę burzy mózgów wielu ludzi. 6 lat które dzieli premiery obu filmów to dużo i mogą one wskazywać na to że nie jest to aż tak wymuszona, będąca skokiem na kasę kontynuacja jak mogłoby się wydawać, ale w żadnym razie nie przełożyły się one na poziom gotowego filmu.
Urok Ralpha Demolki gdzieś się ulotnił, została mocbo taka sobie, pretekstwowa historyjka, która w pewnym momencie mocno przynudza i męczy nadmiarem atrakcji które zdają się niczemu nie służyć, choć nawet wtedy udaje się filmowi rozbawić.. w zasadzie to dokładnie raz: motyw z Meridą jest przezabawny i autoironoczny, a i reszta Księżniczek wypadła całkiem fajnie. Drugą perełką jest scena po napisach.
5/10
Jeśli pierwszy film zrodził się z tego, że ktoś wpadł na dobry pomysł, tak sequel aż za bardzo wygląda na efekt zorganizowanej na siłę burzy mózgów wielu ludzi. 6 lat które dzieli premiery obu filmów to dużo i mogą one wskazywać na to że nie jest to aż tak wymuszona, będąca skokiem na kasę kontynuacja jak mogłoby się wydawać, ale w żadnym razie nie przełożyły się one na poziom gotowego filmu.
Urok Ralpha Demolki gdzieś się ulotnił, została mocbo taka sobie, pretekstwowa historyjka, która w pewnym momencie mocno przynudza i męczy nadmiarem atrakcji które zdają się niczemu nie służyć, choć nawet wtedy udaje się filmowi rozbawić.. w zasadzie to dokładnie raz: motyw z Meridą jest przezabawny i autoironoczny, a i reszta Księżniczek wypadła całkiem fajnie. Drugą perełką jest scena po napisach.
5/10
30-09-2019, 00:04





